Dziennik Gazeta Prawana logo

Cimoszewicz: Budzanowski to ignorant, z mojego rządu by poleciał

18 kwietnia 2013, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włodzimierz Cimoszewicz
Włodzimierz Cimoszewicz/Agencja Gazeta
Gdybym był premierem, to raczej nie doszłoby do zamieszania wokół memorandum gazowego - powiedział Włodzimierz Cimoszewicz. Stwierdził również, że minister skarbu Mikołaj Budzanowski jest "ignorantem" i w jego rządzie "poleciałby ze stanowiska".

Senator i były premier przypomniał w radiowej Trójce, że Donald Tusk był zaskoczony informacją o podpisaniu memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego. Tymczasem system przepływu informacji w rządzie jest taki, że premier powinien być wcześniej uprzedzony. Cimoszewicz dodał, że minister skarbu Mikołaj Budzanowski jest ignorantem, zwłaszcza w sprawach międzynarodowych, i w jego rządzie . Cimoszewicz dodał, że jeśli szef rządu czyta codziennie raporty służb specjalnych, to nie jest zaskakiwany tym, co się dzieje.

Włodzimierz Cimoszewicz nie zgodził się jednak z opiniami, że Rosja celowo wywołała całą sprawę, aby "rozegrać" Polaków. Jego zdaniem trudno przypuszczać, aby rosyjskie władze sądziły, iż jedna informacja może zachwiać polskim rządem. Były premier dodał, że jest mało prawdopodobne, aby Rosjanie chcieli budować gazociąg prowadzony przez Polskę, bo byłoby to nieopłacalne. Zdaniem Cimoszewicza, gdyby rząd działał normalnie, to jego członkowie nie byliby zaskoczeni także tym, co dzieje się w Rosji.

Były premier powiedział, że nie można wykluczyć, iż Donald Tusk może zostać szefem Komisji Europejskiej. Podkreślił, że w ostatnich latach znaczenie Polski w Unii Europejskiej bardzo wzrosło i jest oczywiste, iż Polacy odegrają dużą rolę w nowych władzach Wspólnoty. Cimoszewicz podkreślił, że w zmieniającym się świecie potrzeba silniejszej Unii, także politycznej.

Komentując ostatnie akty terroru w Stanach Zjednoczonych Cimoszewicz powiedział, że zagrożenie terrorystyczne nigdy nie ustanie. Zawsze znajdą się bowiem ludzie gotowi do przeprowadzania zamachów.- powiedział były premier. Cimoszewicz uznał za smutne głosowanie w amerykańskim Senacie, który nie zdołał uchwalić przepisów ograniczających użycie najgroźniejszych rodzajów broni palnej.

Były premier przyznał, że myśli o wycofaniu się z polityki. Wcześniej sugerował, że jego obecna kadencja w Senacie może być ostatnią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj