Wszystko zaczęło się od słów posła PiS. - stwierdził Bartosz Kownacki i pokazał w programie Moniki Olejnik na antenie Radia ZET zdjęcie prezydenta z założycielami SKOK Wołomin, które zrobiono na premierze jednego z filmów.. - odpowiedział Tomasz Nałęcz. Jeśli PiS twierdzi, że prezydent zna te osoby, to prosimy o dowody. To jest kłamstwo - dodał prezydencki minister.
CZYTAJ WIĘCEJ O AFERZE W SKOK WOŁOMIN>>>
Tymczasem Krzysztof Gawkowski z SLD zapewniał, że często widział czołowych polityków PiS na imprezach SKOK Wołomin. Mówił choćby o Jacku Sasinie i Mariuszu Błaszczaku. - atakował Kownackiego. Do walki włączył się wtedy Zbigniew Ziobro. Lider Solidarnej Polski oskarżył PO o ochronę wołomińskiej kasy.- pytał. - usłyszał w odpowiedzi od Gawkowskiego.- podsumował Ziobro.
Bartosz Kownacki oskarżył wtedy prezydenta o to, że broniąc WSI, doprowadził do defraudacji. Uznał też, że zarówno politycy SLD, sama Monika Olejnik, jak i wszyscy, którzy dyskredytowali raport z likwidacji WSI są odpowiedzialni za zamieszanie w kasie, bo ludzie, którzy stali za tym SKOK-iem byli wymienieni w raporcie. Tomasz Nałęcz zapytał wtedy, .
ZOBACZ TAKŻE: Afera w SKOK? "To nie Bierecki, tylko Platforma i kumple z WSI">>>