Spotkanie poświęcone było m.in. sytuacji kobiet w Polsce - przypominano o tym, że 53,6 procent bezrobotnych w Polsce stanowią kobiety, większość z nich z wykształceniem średnim i wyższym. Mowa była jednak przede wszystkim o sytuacji kobiet w mediach, a także o obecności ich wypowiedzi w środkach masowego przekazu. - - czytamy w oficjalnym sprawozdaniu z dyskusji, opublikowanym na stronie Kancelarii Prezydenta.
Na zakończenie spotkania Monika Olejnik zainicjowała podpisanie apelu do parlamentarzystów. Chodziło o wpisanie do konstytucji ochrony życia od chwili poczęcia. Zmiany zainicjowane przez Ligę Polskich Rodzin, a popierane przez najbardziej konserwatywnych posłów Prawa i Sprawiedliwości, m.in. ówczesnego marszałka Sejmu, Marka Jurka.
Zwracamy się z apelem do posłanek i posłów, aby nie zmieniali Konstytucji w artykule 30, dotyczącym godności człowieka. Konstytucja naszym zdaniem dostatecznie chroni życie i godność człowieka - brzmiał apel.
Wprowadzenie takich zmian do konstytucji - wedle ekspertów - wymuszałoby zmiany w obowiązującej ustawie antyaborcyjnej i de facto całkowicie jej zakazywało. Usunięcie ciąży zostałoby więc wykluczone w przypadku ofiar gwałtu, w sytuacji zagrożenia życia matki oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.
Apel, poza Marią Kaczyńską, podpisały:
Barbara Bodalska, Maria Czubaszek, Lena Dąbkowska-Cichocka, Justyna
Dobrosz, Danuta Dobrzyńska, Małgorzata Domagalik, Ewa Junczyk-Ziomecka,
Anna Kamińska, Dorota Kania, Krystyna Kofta, Katarzyna
Kolenda-Zaleska, Agata Konarska, Katarzyna Korpolewska, Ada
Kostrz-Kostrzewska, Joanna Lichocka, Monika Luft, Małgorzata Łaszcz,
Beata Michniewicz, Ewa Milewicz, Anna Moczulska, Małgorzata Moszczeńska,
Agata Nowicka, Eliza Olczyk, Monika Olejnik, Bożena Opioła, Judyta
Papp, Justyna Pochanke, Anna Popek, Małgorzata Raczyńska, Hanna
Rydlewska, Iwona Schymalla, Hanna Smoktunowicz, Liliana
Śnieg-Czaplewska, Monika Ścisłowska, Magdalena Środa, Izabela
Tomaszewska, Grażyna Torbicka, Dominika Wielowieyska, Kamila Wronowska,
Dorota Wysocka-Schnepf, Agnieszka Zagner
W kwietniu 2007 roku projekt zmian w konstytucji przepadł w sejmowym głosowaniu. Skończyło się to odejściem z PiS części posłów, na czele z Markiem Jurkiem, który zrezygnował z funkcji marszałka Sejmu.
Lech Kaczyński bronił kompromisu
Za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego opowiadał się również ówczesny prezydent Lech Kaczyński. Podkreślał, że choć w świadomości niektórych prawo w Polsce pozwala na aborcję, w rzeczywistości obowiązująca ustawa jest jednym z najostrzejszych tego typu aktów prawnych w Europie. - - mówił w marcu 2007 roku Lech Kaczyński.
Gdy na stanowisko Lecha Kaczyńskiego w 2012 roku powoływała się"Gazeta Wyborcza", skrytykował ją za to Tomasz Terlikowski. - - pisał w serwisie fronda.pl.
Maria Kaczyńska zdania nie zmieniła
Już po tym, jak projekt zmian w konstytucji został odrzucony, Maria Kaczyńska w rozmowie z "Wprost" podtrzymała swoje stanowisko dotyczące kompromisu aborcyjnego. Komentowała też słowa ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, który sugerował, że prezydentowa w sprawie zmian w przepisach mogła zostać wprowadzona w błąd.
- - wyjaśniała Pierwsza Dama.
Wówczas też odniosła się do wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka, który spotkanie Pierwsze Damy z kobietami mediów skomentował słynnymi słowami o tym, że trzeba odróżniać szambo od perfumerii (CZYTAJ WIĘCEJ >>>). - - mówiła Maria Kaczyńska.