- mówił w "Kropce nad i" Paweł Kukiz. Tłumaczył, że polityk została usunięta z klubu, bo. Wyjaśniał też, że jej tłumaczenia o tym, że marszałek-senior wyszedł z sali, bo się źle czuł, to fikcja. - stwierdził.
Zdradził też, że Mateusz Morawiecki rozmawiał z tymi posłami, którzy potem wyłamali się z wspólnego stanowiska opozycji i wzięli udział w głosowaniu. - powiedział. Zasugerował też, że mogła to też być próba budowania przez wicepremiera stronnictwa w PiS, które potem przejmie władzę w partii. - stwierdził. Przyznał też, że informacje "Newsweeka" o tym, że powiedział na spotkaniu klubu , mogą być prawdziwe. - powiedział.
Kukiz wyjaśnił też, jak wyglądała cała sprawa wspólnego bojkotu głosowania. Stwierdził, że nie było żadnego planu, a wszystko zaczęło się spontanicznie. Tłumaczył, że jego posłowie prosili zarówno marszałka Sejmu, jak i prezesa PiS, by przełożono głosowanie. Gdy ci odmówili, to poseł Grzegorz Długi zaproponował wyjście z sali. Jako, że to by jednak za długo trwało, to poseł Piotr Apel zasugerował wyciągnięcie kart do głosowania z maszyny. Na to zareagowała reszta opozycji. - mówi.
Kukiz skrytykował też polityków PiS, za to, że nie chcą kompromisu w sprawie TK, tylko przegłosowują kolejnych sędziów. - ostrzegł. Dziwił się też, po co PiS urządza głosowanie w sprawie nowego członka TK tuż po rezolucji Parlamentu Europejskiego, prowokując tylko unijne instytucje.
Jednocześnie jednak mocno uderzył w PO za to, że . Jego zdaniem to .