Minister Błaszczak wskazywał na szczególne znaczenie silnej Polonii w tak ważnym dla Polski kraju jak USA. Podkreślił, że Amerykanie o korzeniach polskich, podobnie jak przedstawiciele innych grup etnicznych, powinni ubiegać się także o urzędy polityczne.
Nie zgodził się natomiast z sugestią, aby władze RP angażowały się bezpośrednio w takie działania Amerykanów polskiego pochodzenia.
– powiedział minister w rozmowie z PAP.
Uznał za niezwykle ważne stworzenie pozytywnego polskiego lobbingu. Tym bardziej, że robią to skutecznie Amerykanie, którzy mają inne korzenie.
Polonijne media, Kongres Polonii Amerykańskiej, a także inne instytucje od lat protestowały przeciw nazywaniu niemieckich obozów koncentracyjnych polskimi. Powracając do tej sprawy minister zapewniał, że rząd PiS będzie reagował na tego rodzaj formy ataku i mówienia nieprawdy. Przygotowano już stosowną ustawę.
- powiedział minister.
Błaszczak zaakcentował, że w tej kwestii USA są kluczowe. powiedział.
Pośród zgromadzonych w Instytucie Piłsudskiego ogromną większość stanowili zwolennicy PiS. Nie kryli niezadowolenia z polityki kulturalnej poprzedniej ekipy przejawiającej się np. promocją w USA takich filmów, jak „Ida”, czy „Pokłosie”. Twierdzili, że filmy te pokazują nieprawdziwy wizerunek Polski.
Błaszczak wyraził zdziwienie, że filmy te sfinansowano z pieniędzy podatnika. Jak powiedział, np. w „Idzie” nie mówi się o najeździe Niemców na Polskę i wymordowaniu przez nich Żydów. Uzasadniał potrzebę nakręcenia filmu z aktorami hollywoodzkimi np. o rotmistrzu Pileckim, czy lotnikach polskich, którzy walczyli o Anglię. Fundusze miałyby pochodzić z budżetu państwa.
– mówił minister.
W nawiązaniu do toczącej się kampanii wyborczej w USA Błaszczak podkreślił, że Polska będzie współpracować z każdym prezydentem amerykańskim.
– ocenił minister.
Zwracając uwagę, że 17 września przypada 77. rocznica napaści sowieckiej na Polskę, mówił, by pamiętając o tych wydarzeniach, mieć świadomość, że dzięki postanowieniom ostatniego szczytu NATO takiego zagrożenia dziś nie ma.
– powiedział Błaszczak.
Na rozpoczynającej się sesji ONZ szef MSWiA podejmie - jak powiedział - kwestię, wywołującą w wielu krajach rozbieżne opinie, czyli imigracji muzułmanów do Europy. Na pytanie PAP powiedział, że Polska jest ostrożna w przyjmowaniu imigrantów.
– powiedział Błaszczak.
Minister zaznaczył, że rząd PiS proponuje, aby uszczelnić granice zewnętrzne UE. Polscy strażnicy graniczni są na granicy bułgarsko-tureckiej, serbsko-węgierskiej, macedońsko-greckiej. Chronią granic zewnętrznych UE. Polska chroni również swych granic zewnętrznych.
– wskazał Błaszczak.
W trakcie spotkania, współorganizowanego przez polski konsulat w Nowym Jorku, minister odniósł się też do pewnych głosów krytycznych wobec władz polskich, np. braku odpowiedzi na listy i postulaty od Polaków mieszkających w USA. Przyznał, że są nieporozumienia ponieważ wszyscy są tylko ludźmi, ale istotne jest, by zmierzać w dobrym kierunku.
– ocenił minister.