Dziennik Gazeta Prawana logo

Szeremietiew o ćwiczeniach Zapad-2017: Wojsko ćwiczy po to, by prowadzić wojnę

17 września 2017, 18:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Żołnierze na manewrach
Żołnierze na manewrach/Shutterstock
Rosja od pewnego czasu zaczęła przy pomocy sił zbrojnych realizować ważne cele polityki zagranicznej; wiadomo, że wojsko ćwiczy po to, żeby prowadzić wojnę, a Rosjanie są zainteresowani kierunkiem zachodnim, nic dziwnego, że pojawiają się obawy - mówił o ćwiczeniach Zapad-2017 Romuald Szeremietiew.

Zdaniem byłego wiceministra obrony narodowej dr. hab. nauk wojskowych Romualda Szeremietiewa rosyjsko-białoruskie ćwiczenia Zapad-2017 należy oceniać w kontekście innych zdarzeń na Wschodzie. "Jak wiadomo Rosja od pewnego czasu zaczęła przy pomocy sił zbrojnych realizować ważne cele w swojej polityce zagranicznej. Skoro prowadzi intensywne ćwiczenia swojego wojska, gdy wiadomo, że wojsko ćwiczy po to, żeby prowadzić wojnę, a Rosjanie są zainteresowani kierunkiem zachodnim, to nic dziwnego, że pojawiają się obawy" - przyznał.

Szeremietiew zwrócił uwagę na to, że od pewnego czasu Rosjanie prowadzą bardzo intensywne ćwiczenia swoich sił zbrojnych, czego - jak stwierdził - "często nie dostrzegamy". - - wyjaśnił. Dodał, że choć ćwiczenia różnych jednostek mają inne kryptonimy, to odbywają się w tym samym czasie i w sumie w takich manewrach bierze udział wiele tysięcy żołnierzy.

- zapewnił.

Rozmówca PAP powiedział, że natowskie manewry należy uznać za znacznie skromniejsze. - dodał. Jego zdaniem inaczej jest w przypadku Rosji, która, jak twierdzi, ukrywa rzeczywistą liczbę ćwiczących żołnierzy. stwierdził.

Romuald Szeremietiew pytany o potencjał rosyjskich sił zbrojnych na zachodzie kraju, przyznał, że dokonując takiej oceny trzeba wziąć pod uwagę ewentualny propagandowy wydźwięk dostępnych informacji. - zauważył. Podkreślił jednak, że biorąc pod uwagę samą wielkość rosyjskiej armii i liczbę jednostek biorących udział w ćwiczeniach, to potencjał ten należy uznać za poważny.

Szeremietiew zauważył, że przez manewry Rosji i Białorusi może czuć się zastraszona przede wszystkim Ukraina, będąca - jak określił - "w stanie wojny pełzającej" z Federacją Rosyjską. Podkreślił też, że Ukraina nie należy do NATO, a to jego zdaniem daje Rosji większą swobodę działania wobec sąsiada.

- dodał. Były wiceminister obrony narodowej przypomniał, że wśród społeczeństw Łotwy i Estonii dużą grupę stanowią Rosjanie. stwierdził.

- ocenił. zastanawiał się Szeremietiew.

W jego opinii taka sytuacja stanowiłaby dla Polski bardzo poważny problem. ocenił.

Rozpoczęte w czwartek manewry strategiczne Zapad-2017 odbywają się na Białorusi i na trzech poligonach na zachodzie Rosji. W sumie ma w nich wziąć udział 12 700 żołnierzy i 700 jednostek sprzętu z obu krajów. Mimo zapewnień Mińska i Moskwy, że scenariusz ćwiczeń jest czysto obronny, wywołują one duże zaniepokojenie wśród sąsiadów Białorusi, zwłaszcza na Ukrainie, która w 2014 r. padła ofiarą rosyjskiej agresji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj