Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekonstrukcja rządu wchodzi w nową fazę. Ministrowie zaczynają walkę o przetrwanie

8 grudnia 2017, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/Agencja Gazeta
Po dwóch latach rządów nastawionych na głębokie, kontrowersyjne reformy i politykę społeczną, PiS robi zwrot w kierunku centrowego elektoratu. Teraz silniejsze akcenty mają być położone na gospodarkę, innowacje i polepszanie stosunków z Brukselą. A to oznacza roszady personalne w wykonaniu Mateusza Morawieckiego.

Zdaniem większości naszych rozmówców wystawienie kandydatury Mateusza Morawieckiego to strategicznie dobry ruch ze strony Jarosława Kaczyńskiego. - - twierdzi jedno z naszych źródeł zbliżonych do partii rządzącej.

Przedstawiciele PiS sami potwierdzają tezę o "przestawieniu wajchy". Po pierwsze, w drugiej połowie kadencji rząd chce inaczej rozłożyć akcenty. - - stwierdził Jacek Sasin z PiS na antenie Radia Zet. Po drugie, chodzi o poprawienie nadszarpniętych relacji z Brukselą. - - dodał Sasin.

Szydło odchodzi i zostaje

Z PiS płyną wyraźne sygnały - potwierdzone zresztą z mównicy sejmowej przez samą zainteresowaną - że Beata Szydło zostanie w rządzie. Prawdopodobnie jako wicepremier ds. społecznych. Spekuluje się także, że może otrzymać fotel marszałka Sejmu. Tak czy inaczej, ma to być ruch uspokajający elektorat PiS, który nie rozumie rezygnacji premier, cieszącej się w sondażach dużym poparciem społecznym. W dodatku odwołanej przez kierownictwo PiS chwilę po tym, jak wybroniono ją przed wnioskiem opozycji o wotum nieufności dla rządu.

Nowi w rządzie

Część naszych informatorów uważa, że duże szanse na wejście do rządu - być może nawet jako minister finansów - ma Zbigniew Jagiełło, prezes zarządu PKO BP. - - twierdzi nasz rozmówca. Nawet jeśli padnie jakaś propozycja, Jagiełło może się jednak nie zdecydować na objęcie stanowiska rządowego. -- mówi nam osoba zbliżona do PiS.

Wygląda na to, że wraz z nominacją Mateusza Morawieckiego wzrosły notowania jego zastępcy w resorcie rozwoju, Jerzego Kwiecińskiego. Spekuluje się, że nowy premier zdecyduje się powierzyć mu stery w ministerstwie (zwłaszcza jeśli Morawiecki postanowi jako premier dalej kierować resortem finansów). - - mówi nam osoba z Ministerstwa Rozwoju.

Jerzy Kwieciński już cieszy się szczególną pozycją - nie dość że jest wiceministrem, to jednocześnie jest członkiem Rady Ministrów i pełnomocnikiem rządu ds. funduszy unijnych. Na jego korzyść przemawia także fakt, że nie stanowi on politycznego zagrożenia dla nowego premiera. - - ocenia nasz rozmówca z MR.

Starcie frakcji

W PiS wyodrębnić można cztery ścierające się ze sobą frakcje: ziobrystów (w opozycji do Morawieckiego i jego ludzi), gowinowców (blisko związanych z nowym premierem), zakon PC (który na fotelu premiera widziałby raczej Jarosława Kaczyńskiego) oraz grupę wspierającą Beatę Szydło.

W tej układance wkrótce może dojść do poważnych roszad. Zdaniem naszych źródeł, wraz z awansem Mateusza Morawieckiego niepewna staje się pozycja Zbigniewa Ziobry. Już mówi się o nadchodzącej, kolejnej odsłonie wojny na linii Morawiecki-Ziobro o wpływy w państwowych spółkach (zwłaszcza PZU czy PKO). Co więcej, ziobryści lada moment mogą stać się zbędnym balastem dla PiS, którego trzeba się będzie pozbyć lub przynajmniej ograniczyć jego wpływy. - - wskazuje nasze źródło. Poza tym, jak dodaje, także prezydent Andrzej Duda nie chce w rządzie Zbigniewa Ziobry, jak również Antoniego Macierewicza i Jana Szyszki. Ich dymisja może być elementem politycznej umowy między Pałacem a Nowogrodzką. - - przekonuje nasz rozmówca.

Ale zdeprecjonować pozycję ziobrystów będzie trudno. Ich atutem - przynajmniej w kontekście przyszłorocznych wyborów samorządowych - jest Patryk Jaki, szefujący komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji. Niewykluczone, że będzie on kandydatem Zjednoczonej Prawicy na fotel prezydenta stolicy. Ewentualnie zostanie wystawiony w tandemie z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. W obozie PiS istnieje więc obawa, że wskutek spodziewanej rywalizacji na linii Morawiecki-Ziobro, może dojść do wyniszczającej wojny między sojusznikami.

Ministrowie walczą o przetrwanie

Potencjalnie zagrożeni ministrowie już starają się walczyć o względy nowego premiera. Minister cyfryzacji Anna Streżyńska właśnie wyszła z inicjatywą stworzenia "Konstytucji dla Cyfryzacji". Inicjatywa wyraźnie nawiązuje do jednego z flagowych projektów Mateusza Morawieckiego, czyli "Konstytucji dla Biznesu" (inicjatywy dotąd hamowanej przez ekipę Beaty Szydło). - - informuje resort cyfryzacji. Dodatkowo Streżyńska przyjęła sposób działania podobny do tego, na który zdecydował się Pałac Prezydencki w przypadku referendum konsultacyjnego w sprawie nowej ustawy zasadniczej. Planowany jest więc cykl debat, na który zaproszone zostaną wszystkie zainteresowane środowiska. Wciąż trwają prace nad harmonogramem spotkań.

O swoją pozycję walczy też minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Spekuluje się, że to dlatego niespodziewanie zagrał ostatnio kartą pt. rewolucja w systemie e-myta. Choć od ponad roku GDDKiA prowadzi postępowanie przetargowe na nowego operatora systemu viaTOLL, ministrowi nie przeszkodziło to w podjęciu decyzji, by przetarg unieważnić (co naraża państwo na roszczenia ze strony uczestników postępowania), a prawa właścicielskie do systemu przekazać inspekcji transportu drogowego (krytykowanej za to, że na tę chwilę nie ma ludzi, środków i doświadczenia - niezbędnych do nadzorowania i administrowania viaTOLL-em). W piątek Sejm przegłosował nowelizację ustawy o drogach publicznych, czym resort infrastruktury nie omieszkał się pochwalić, rozsyłając komunikat do mediów.

Spać spokojnie nie może minister środowiska Jan Szyszko. Z jednej strony w samym PiS traktowany jest on jako wizerunkowe obciążenie partii. - - podał na Twitterze publicysta Wojtek Szacki. Z drugiej jednak strony minister środowiska cieszy się dużym poparciem ze strony o. Tadeusza Rydzyka i jego środowiska, czyli twardego elektoratu PiS. Właśnie tego, który sprzeciwia się odwołaniu Beaty Szydło. Szyszko próbuje jednak zdobyć punkty o nowego premiera. W piątek miała się odbyć konferencja, na której minister miał zamiar pochwalić się działaniami jego resortu w zakresie walki z afrykańskim pomorem świń (ASF). Czyli problemem, z którym PiS od wielu miesięcy nie może sobie poradzić (a zwłaszcza resort rolnictwa kierowany przez Krzysztofa Jurgiela). Znamienne jest jednak to, że konferencja została odwołana na dwie godziny przed jej rozpoczęciem.

Według aktualnych doniesień, Mateusz Morawiecki ma wygłosić exposé już we wtorek. To będzie pierwszy sygnał dotyczący tego, kto z rządu ostanie się na karuzeli nazwisk, a kto za moment z niej wypadnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj