Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński: Polska mogła być od 1989 roku dalej niż jest

6 października 2019, 09:22
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP
Nie wprowadzamy społeczeństwa w błąd, nie manipulujemy, tylko uczciwie rozmawiamy z Polakami - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji wyborczej swojej formacji w Bielsku-Białej. Ocenił, że po czterech latach rządów PiS uzyskało wiarygodność polityczną.

Jarosław Kaczyński na początku spotkania w Bielsku-Białej poprosił o minutę ciszy, by uczcić pamięć zmarłego w poniedziałek marszałka seniora Kornela Morawieckiego.

Mówiąc o zbliżających się wyborach Kaczyński stwierdził, że są one porównaniem formacji politycznych i zrealizowanych programów. - mówił prezes partii.

Dlatego, w jego ocenie, PiS uzyskało coś, co jest w polityce bezcenne, czyli wiarygodność. - podkreślił.

Kaczyński przypomniał wcześniejsze rządy PiS, które sprawował z "trudnymi koalicjantami" LPR i Samoobroną. - podkreślił.

Podczas konwencji wyborczej PiS w Bielsku-Białej mówiąc o przeciwnikach politycznych PiS Kaczyński ocenił, że w przypadku Konfederacji nie wiadomo, czego można się spodziewać, jeżeli dostanie się do parlamentu. - - powiedział.

Odnosząc się do tego, co te partie mają do zaproponowania, prezes PiS zwrócił uwagę, że rządziły one wiele lat w różnych konfiguracjach, i - jak mówił - każdy, kto ma polityczną pamięć wie, że "ich słowa naprawdę niewiele znaczyły, że zapowiadali najróżniejsze rzeczy, a później zwykle było tak samo, to znaczy obowiązywała zasada, że kto silniejszy ten lepszy". - - podkreślił.

Mówiąc o obecnej kampanii wyborczej stwierdził, że "mamy tutaj do czynienia z powtórką". - - powiedział.

Przekonywał, że "jeżeli ktoś wierzy, że oni utrzymają te wszystkie zdobycze społeczne, (...) to naprawdę wierzy w cuda". - - mówił lider PiS. Kaczyński dodał, że "nawet jeżeli nie były to związki bezpośrednie, chociaż mnie osobiście, tutaj mówię o własnej ocenie, trudno w to uwierzyć". Zauważył także, że "jeżeli ją tolerowali i przynajmniej w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu mieli jakieś związki, to mają tu związane ręce".

"Program jest tylko po jednej stronie; to, co zapowiada opozycja to bajka"

- - powiedział prezes PiS podczas sobotniej konwencji wyborczej. Dodał, że opozycja nie umie i nie potrafi rządzić.

Według niego, to, co opozycja zapowiada w kampanii wyborczej jest kompletnie nierealne. - - mówił Kaczyński.

Przypomniał klipy wyborcze z kampanii wyborczej w 2007 r., w których pokazywano dobrze zarabiających nauczycieli i dobrze zarabiających lekarzy pracujących w świetnie wyposażonych szpitalach. - - zaznaczył.

Dlatego - jak mówił - można powiedzieć, że program wyborczy jest tylko po jednej stronie. - - wskazał.

- - mówił.

Dodał, że oni (opozycja -PAP) na swój sposób uzasadniają te swoje antypisowskie stanowisko, (...). Twierdzą, że sam fakt przejęcia przez nas władzy, to coś niedopuszczalnego, coś co likwiduje demokrację, co godzi w demokrację". - - mówił.

Kaczyński zaznaczył, że ich konkurenci mają pewne plany polityczne, które w jego ocenie zakładają, że "w Polsce po 1989 roku przez wiele dziesięcioleci będzie tylko jedna elita, czyli, że w istocie nie będzie demokracji" - powiedział. - - dodał.

Dodał, że "kiedy im się wydaje, że ich nikt nie słucha, wtedy mówią inaczej". - - tłumaczył.

Jak zaznaczył Kaczyński, "ta lepszość jest wymysłem tych, którzy po 89 roku chcieli, żeby Polska przystosowała się do nowych czasów, bo tamte komunistyczne się kończyły, ale z drugiej strony chcieli, żeby tak naprawdę zmieniło się jak najmniej".

- - dodał.

Kaczyński przekonywał w Bielsku Białej, że dzięki działaniom PiS i utrzymaniu władzy po październikowych wyborach, Polska może nadrobić zapóźnienia w poziomie życia obywateli, poziomie gospodarki i poziomie standardów życia społecznego, życia zbiorowego i doprowadzić do poziomu równego, albo nawet jeszcze lepszego niż na Zachodzie.

- - mówił do zgromadzonych w Bielsku Białej lider PiS.

- - zapewnił.

- - ocenił szef partii. Chociaż w ciągu ostatnich czterech lat mocno posunęliśmy się do przodu - zaznaczył.

Według Kaczyńskiego teraz pytanie brzmi: "czy będziemy posuwać się dalej, czy znów się cofniemy - nie do tego, co było, tylko do tego +żeby było, jak było+, jak powiedziała pewna pani reżyser - tylko cofniemy się do czegoś znacznie gorszego".

W jego ocenie to, co dzisiaj zapowiada opozycja, "to jest w istocie likwidacja demokracji, skoro już nigdy PiS nie będzie mogła dojść do władzy, to można osiągnąć wobec partii, która ma olbrzymie poparcie, tylko metodami niedemokratycznymi".

Powiedział, że plan na kolejne lata, na kolejne kadencje, to polski model społecznej gospodarki dobrobytu, pozwalający na doścignięcie przeciętnej europejskiej, a nawet najlepiej rozwijających się Niemiec. - - przypomniał Kaczyński.

"W ciągu 14 lat możemy osiągnąć przeciętną Unii Europejskiej, czyli mniej więcej poziom Hiszpanii, Włoch, (...) a w ciągu 21 lat możemy dogonić Niemcy". Zaznaczył, że premier Mateusz Morawiecki uważa, że te cele można osiągnąć jeszcze szybciej.

- - tłumaczył uczestnikom konwencji lider PiS.

"Można zbudować zamożną, demokratyczną Polskę zachowując tradycję"

Kaczyński podczas sobotniej konwencji mówił, że obecnie forsuje się w Polsce rewolucję kulturową, która uderza w podstawy całej naszej chrześcijańskiej cywilizacji. Ocenił, że "ta rewolucja wściekle walczy z chrześcijaństwem".

Rewolucja ta, jego zdaniem, uderza w podstawy życia słonecznego, a przede wszystkim w "podstawę podstaw", czyli w rodzinę. - - mówił Kaczyński.

Ocenił, że rewolucja, o której mówi, uderza tym samym w tożsamość polską i ludzką. - - stwierdził prezes PiS.

- - przekonywał.

Prezes PiS przekonywał, że jego partia chce bronić wolności przed rewolucją, która "godzi w wolność sumienia, wyznania i wolność słowa, wolność nauki". - - przekonywał.

- - podkreślił. Jak zaznaczył, on sam wolałby, aby było inaczej i by w Polsce była "normalna, a nie totalna opozycja i by wszyscy byli zgodni co do podstawowych spraw".

- - powiedział Kaczyński.

Przekonywał, że proponowany przez PiS wzrost płac to nie element programu wyborczego, a przemyślanego planu gospodarczego i polityki rozwoju. Zapewnił, że PiS wspiera i będzie wpierać przedsiębiorców, a gospodarka musi być oparta o prywatną własność. - - zaznaczył.

Według Kaczyńskiego "ci, którzy się temu przeciwstawiają, a przede wszystkim nasza opozycja trójgłowa" chcą, aby Polska pozostała krajem taniej siły roboczej. Prezes PiS zaznaczył, że nie ma na to zgody.

Mówił też, że 13 października wyborcy zdecydują, czy wybrać "anty-PiS, który chce radykalnie pogorszyć sytuację nawet w porównaniu z tą z 2015 r., ograniczyć demokrację, całkowicie ją wyeliminować albo sprowadzić do czystej procedury, (...) i chce tego, by Polscy byli na siłę zmieniani w zachodnioeuropejczyków, by wprowadzić małżeństwa homoseksualne, by wprowadzić adopcję dzieci, by wprowadzić eutanazję".

Zachęcał też, by przekonywać innych do głosowania na PiS aż do ostatniego dnia kampanii wyborczej. Jak zaznaczył, stawką jest to, czy PiS uzyska bezwzględną większość w parlamencie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj