Schetyna podczas piątkowej konferencji prasowej oświadczył, że nie będzie kandydował w zbliżających się wyborach przewodniczącego PO i rekomendował na tę funkcję Tomasza Siemoniaka.

Reklama

Nie zajmujemy się wewnętrzną wojną o władzę w PO, partii która jest zajęta wyłącznie sobą i swoimi sprawami - powiedziała PAP rzeczniczka PiS odnosząc się do decyzji Schetyny.

Budka o Schetynie: Kończy się pewna era, PO potrzebuje prawdziwej zmiany

"Dziękuję Grzegorzowi Schetynie za ostatnie cztery lata ciężkiej pracy. Choć kończy się pewna era, wierzę, że jeszcze dużo wspólnych projektów przed nami. Teraz Platforma potrzebuje prawdziwej zmiany i nowej energii, by dać nadzieję na nowoczesną Polskę, z której wszyscy będziemy dumni" - napisał w piątek Budka.

Zgłoszenie swojej kandydatury na przewodniczącego Platformy potwierdził w piątek Budka, który wyraził przekonanie, że "PO potrzebuje powrotu do wartości, które towarzyszyły jej założeniu".

Nowacka: Nie byłoby paktu senackiego i Koalicji Obywatelskiej gdyby nie determinacja Schetyny

"Nie byłoby sukcesów w wyborach samorządowych, współpracy w europejskich, paktu senackiego, Koalicji Obywatelskiej gdyby nie determinacja, umiejętności i rozumienie polityki przez Grzegorza Schetynę" - napisała Nowacka na Twitterze dziękując Schetynie.

"Trzymam kciuki za osoby kandydujące na szefa Platformy Obywatelskiej. Dobrych wyborów!" - dodała Nowacka.

Reklama

Arłukowicz: Dziękuję Schetynie za cztery lata wspólnej walki

W piątkowym wpisie na Twitterze Arłukowicz podziękował Schetynie za "cztery lata wspólnej walki". "Przed nami wszystkimi wielka odpowiedzialność! Musimy zbudować taki zespół ludzi, który poprowadzi nas do wyborów. Wygranych wyborów!" - napisał obecny europoseł.

Arłukowicz powiedział w piątek PAP, że nie zaskoczyła go decyzja Schetyny o rezygnacji kandydowania na szefa PO. "Spodziewałem się takiej decyzji, myślę, że przyszedł taki moment dla PO, w którym mamy nowy zastrzyk energii, nowe pomysły, dyskusje, to jest potrzebne, Platforma ma potencjał, żeby wygrywać wybory" - powiedział.

Pytany, co chce zmienić w Platformie i w jej działaniu, Arłukowicz powiedział, że proponuje PO, która będzie bardziej społeczna.

Mamy potężny potencjał wśród ludzi, którzy nam dobrze życzą - w miastach, miasteczkach, wśród ludzi, którzy do tej pory nie mieli przestrzeni do działania politycznego, a czują taką potrzebę (...). Jestem zwolennikiem Platformy ofensywnie wychodzącej do ludzi, przekonującej do odważnych projektów, mającej zdanie w prawie każdej sprawie, tak żebyśmy nie unikali trudnych tematów - mówił Arłukowicz.

Chciałby też, aby działania Platformy oparte były na trzech podstawowych filarach. Pierwszy - jak wyjaśnił - to filar społeczny, czyli codzienna współpracy z ludźmi w miastach i miasteczkach. Drugi to filar samorządowo-parlamentarny, a więc skoordynowani w działaniu samorządowcy i parlamentarzyści, których inicjatywy będą emanacją wniosków płynących z rozmów z obywatelami. Natomiast trzeci filar to, zespół ekspercki, który miałby przekładać całą pracę i postulaty na konkretne projekty ustaw.

Kidawa-Błońska: Decyzja Schetyny wyrazem odpowiedzialności za przyszłość

"Decyzja G.Schetyny to wyraz odpowiedzialności za przyszłość Platformy. Dziękuję Grzegorzowi za przewodniczenie PO w trudnym dla nas czasie. Wierzę, że nowe przywództwo odnowi formację i poszerzy zaufanie Polaków. Najważniejszym wyzwaniem będzie wspólna walka o wygraną w maju" – napisała w piątek na Twitterze kandydatka PO w wyborach prezydenckich.

Terlecki o kandydaturach w wyborach szefa PO: Nie zanosi się na zmianę merytoryczną, a niektóre są zabawne

Sądząc po kandydatach, to nie zanosi się na jakąś zmianę merytoryczną, polityczną; raczej to są personalne rozgrywki wewnątrzpartyjne - powiedział Terlecki w piątek dziennikarzom w Sejmie.

Pytany, czy "dla PiS dobry byłby Schetyna", jako przewodniczący Platformy, Terlecki odparł: Przyzwyczailiśmy się. Dopytywany, czy Schetyna "byłby lepszy", niż Budka, odparł: "czy ja wiem, czy lepszy?". Natomiast w odpowiedzi na pytanie, czy Schetyna "byłby groźniejszy, niż Budka", stwierdził: Nie, no tam są kandydatury takie powiedziałbym trochę zabawne. Nie powiem o kim mówię, ale tak myślę.

Natomiast z pewnością nowy przewodniczący, bo wszystko wskazuje na to, że to nie będzie ten sam, będzie chciał jakoś odróżnić się od poprzednika - dodał Terlecki.

Trela (Lewica): Będziemy mieli starcie obozu Schetyny i obozu młodych gniewnych z klubu PO

Trela był pytany, czy zaskoczyła go decyzja Schetyny. Trochę tak, dlatego, że jednak liczyłem na to, że Grzegorz Schetyna jest fighterem, a fighter walczy zawsze do samego końca. Okazało się, że jednak taka chłodna kalkulacja zdecydowała, Grzegorz Schetyna niby się wycofał, ale jednocześnie wycofując się wskazał swojego kandydata Tomasza Siemoniaka - powiedział wiceprzewodniczący klubu Lewicy.

Chyba najpoważniejszymi kandydaturami (na szefa PO - PAP) teraz są Tomasz Siemoniak - bo ma wsparcie aparatu PO i Grzegorza Schetyny - i silnym kandydatem jest Borys Budka, bo część parlamentarzystów, część wpływowych osób w terenie opowiada się za nim. Więc będziemy mieli starcie obozu Grzegorza Schetyny i obozu młodych gniewnych z klubu PO - stwierdził Trela.

Pytany, czy to starcie będzie wzmacniać czy osłabiać PO, stwierdził, że wszystkie wybory, które odbywają się w blasku fleszy zawsze docelowo osłabiają. Zwrócił uwagę, że w obliczu wyborów w PO, na dalszy tor zeszła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Trela ocenił, że należy się spodziewać, że jeżeli Siemoniak wygra wybory na szefa PO, to będzie przemeblowanie w klubie parlamentarnym.

Nie wykluczam sytuacji, że Grzegorz Schetyna ma chrapkę na przykład na to, żeby zostać szefem klubu parlamentarnego. Nie po to Grzegorz Schetyna wystawia swojego kandydata, żeby usunąć się z polityki w PO. Wystawia kandydaturę po to, aby dalej w tej Platformie działać, odgrywać jakąś rolę i może przeczekać, tak jak już to miało miejsce w historii, czekał przy Donaldzie Tusku, żeby później zostać liderem PO. Więc to jest chwilowy odpoczynek dla Grzegorza Schetyny, docelowo cały czas jest w grze - powiedział Trela.

Kamiński (PSL,UED): Siemoniak ma wszelkie kompetencje, by zwieńczyć dzieło rozpoczęte przez Schetynę

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL,UED) w rozmowie z PAP zaznaczył, że wybory przewodniczącego PO są wewnętrzną sprawą tej partii. Ocenił jednak, że Siemoniak ma wszelkie kompetencje do tego, aby "zwieńczyć dzieło rozpoczęte przez Grzegorza Schetynę, który powiedział na niedawnej konferencji prasowej, że pod jego kierownictwem PO odniosła pasmo sukcesów z niewielkimi rzeczami, które nie wyszły".

Widzę, że Tomasz Siemoniak chce tę misję kontynuować i zapewne ma do tego pełne możliwości - dodał Kamiński.

Według niego, w interesie polskiej opozycji leży, aby PO miała stabilne i wiarygodne przywództwo. Ocenił, że duża liczba kandydatów ubiegających się o przywództwo w PO świadczy o wewnętrznej demokracji w tej partii. - Im więcej demokracji w partiach politycznych, tym więcej demokracji w Polsce - stwierdził Kamiński.

Obok Siemoniaka o przywództwo w PO ubiegać się mają senator Bogdan Zdrojewski, europoseł Bartosz Arłukowicz oraz przewodniczący klubu KO Borys Budka. W piątek swą kandydaturę ma zgłosić także posłanka Joanna Mucha.

Pod koniec stycznia upływa czteroletnia kadencja Schetyny jako szefa partii. Następny przewodniczący, tak jak dotychczasowy lider (i podobnie jak Donald Tusk w 2013 r.) wybrany zostanie w drodze głosowania korespondencyjnego, w którym prawo udziału będą mieli wszyscy członkowie Platformy Obywatelskiej.

Zgodnie z uchwałą Rady Krajowej PO z grudnia ub.r. pierwsza tura wyborów szefa Platformy odbędzie się 25 stycznia, ewentualna druga, jeśli byłaby potrzebna - 8 lutego. Aby zarejestrować kandydaturę na przewodniczącego potrzeba zebrać minimum podpisy 10 członków Rady Krajowej PO.