O tym, że PiS zaproponuje Antoniego Macierewicza, słynnego likwidatora WSI, do sejmowej speckomisji, napisał wczoraj dziennik.pl.

Reklama

PO zareagowała natychmiast. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski zdecydował, że w komisji będzie zasiadało - jak do tej pory - pięciu członków. Tym samym Platforma wycofała się z propozycji, by każdy klub sejmowy miał w komisji jednego reprezentanta - w sumie cztery osoby.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski stwierdził, że Platforma "składała wyraźne zastrzeżenie, że kompromis, który zaproponowała, czyli czteroosobowa komisja (powstanie) tylko i wyłącznie wtedy, gdy Macierewicz nie będzie jej członkiem".

Tymczasem według sekretarza klubu PiS Krzysztofa Tchórzewskiego, weto PO wobec kandydatury Macierewicza pokazuje, że dla Platformy będzie on zbyt "wnikliwym" i dlatego "niewygodnym" członkiem komisji.

A komisja rozpoczęła już pracę. Formalnie w składzie pięcioosobowym - w praktyce - posłów jest czterech. Przewodniczącym został Janusz Zemke z LiD, jego zastępcą - Konstanty Miodowicz z PO. Poza nimi w skład komisji weszli także: Marek Biernacki z PO i Stanisław Rakoczy z PSL.

Na kolejnym posiedzeniu komisja zbierze się w środę. Mówiło się, że jedną z pierwszych spraw, jaką się zajmie, będzie wywiezienie akt z weryfikacji WSI. A pierwszą osobą, która miała być wezwana przez speckomisję, miał być Antoni Macierewicz.