Dziennik Gazeta Prawana logo

Grzegorz Napieralski nowym szefem SLD

31 maja 2008, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Napieralski Lubię starocie, ale skansenu z Sojuszu nie zrobię
Napieralski Lubię starocie, ale skansenu z Sojuszu nie zrobię/Inne
"Jestem szczęśliwy" - powiedział Grzegorz Napieralski na kongresie SLD, tuż po ogłoszeniu wyników. Wygrał stosunkiem głosów 231 do 210. Zapowiedział kadrowe i ideologiczne zmiany. Przyznał, że jego pierwszym ruchem będzie spotkanie z Wojciechem Olejniczakiem. Zdaniem komentatorów, w ten sposób chce zapobiec rozłamowi na lewicy. Olejniczak już zapowiedział, że mimo przegranej nie opuści SLD.

"Chciałem powiedzieć po prostu dziękuję" - powiedział Napieralski tuż po wybraniu go na szefa SLD. "Przepraszam, ale mam straszną tremę i będę mówił chaotycznie. Jednak na początek, chcę podziękować Wojciechowi Olejniczakowi za dobrą rywalizację."


Nowy lider polskiej lewicy zapowiedział, że chce być skuteczny jak José Zapatero - przywódca hiszpańskich socjalistów, który doprowadził ich do władzy.

Potem Napieralski wymienił osoby, które włożyły najwięcej pracy w jego sukces. Wśród nich znalazły się, między innymi, Wojciech Jeneralski i Katarzyna Piekarska. Podziękował też rodzinie. Ojcu i żonie, którą przeprosił za to, że ostatnio rzadko bywa w domu. Napieralski zapewnił tych, którzy głosowali na Wojciecha Olejniczaka, żeby nie obawiali się zmian. Z drugiej strony, na antenie TVN24 zapowiedział personalne przetasowania.

Zapowiedział, że jego pierwszym ruchem będzie spotkanie z Olejniczakiem. Zdaniem komentatorów, nowy lider będzie starał się przekonać poprzedniego szefa Sojuszu, żeby nie rozbijał partii i nie wychodził z jej struktur.

Po Napieralskim na mównicę wszedł Wojciech Olejniczak: "Sojusz jest partią lewicową i wierzę, że dalej nią będzie" Dodał, że Polska z trudem przeżyła rządy skrajnej prawicy, a i teraz źle przeżywa rządy PO. Jego zdaniem, krajowi potrzebna jest lewicowa alternatywa, którą będzie można zbudować pod kierownictwem Napieralskiego.

To wystąpienie delegaci odebrali jako zapowiedź współpracy. Olejniczak pogratulował też Napieralskiemu zwycięstwa. "Nie zdarzyło się nic, co by miało oznaczać że opuszczę SLD" - dodał po wystąpieniu Olejniczak, który był szefem SLD przez trzy lata.

Napieralski był dotychczas sekretarzem generalnym Sojuszu. Na tym stanowisku zastąpi Marek Nawrot - dotąd sekretarz Rady Wielkopolskiej SLD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj