Dziennik Gazeta Prawana logo

Niesiołowski: Napieralski to beton

31 maja 2008, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski/Inne
Politycy komentują wybór Grzegorza Napieralskiego na szefa SLD. Najostrzej wypowiedział się Stefan Niesiołowski z PO. Zarzucił nowemu liderowi lewicy, że jest: "betonem, aparatem, odmłodzonym Stefanem Olszowskim". Olszowski był członkiem PZPR związanym z "partyjnym betonem" - krytykował Edwarda Gierka za jego "zapatrzenie na Zachód".

Jacek Kurski powiedział w TVN24, że Napieralski wygrał, bo wykonał prosty zabieg przed konwencją SLD. Prowadził "działania w terenie". Jeździł po małych miejscowościach i spotykał się z działaczami. W ten sposób zdobył ich poparcie.

Zdaniem Kurskiego, Napieralski będzie trudniejszym partnerem dla PiS. "Ma większy potencjał aktywizowania twardego lewicowego elektoratu, szefostwo Olejniczka było niewyraziste, rozmemłane, z rozglądaniem się na prawo i lewo" - dodał Kurski.

Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski uważa natomiast, że wybór Grzegorza Napieralskiego to "czerwona kartka" dla dotychczasowej polityki prowadzonej przez Sojusz. "To był sprzeciw delegatów wobec polityki nie odróżniania się SLD od Platformy Obywatelskiej" - ocenił.

"Napieralski to beton, aparat, odmłodzony Stafan Olszowski" - ostro zaatakował na antenie w TVN24 nowego szefa SLD Stefan Niesiołowski. "Jacek Kurski go wychwala, bo szuka sojuszników do walki z Platformą Obywatelską. Widać panu Kurskiem łatwiej porozumieć się z Napieralskim niż z Olejniczakiem, który był politykiem otwartym."

Z kolei Leszek Miller, były szef SLD, o wynikach wyborów powiedział w TVN24: "Obaj mieli równe szanse. Muszę przyznać, że Napieralski nie miał łatwego zadania. Olejniczaka popierała <Trybuna> i <Przegląd>. A jednak wygrał." Miller dodał: "Ten wybór to dobra wiadomość dla SLD i dla całej lewicy", bo może ułatwić współpracę Sojuszu z innymi ugrupowaniami lewicowymi, na które Olejniczak był do tej pory zamknięty.

Natomiast zdaniem Katarzyny Piekarskiej, w rywalizacji Napieralskiego i Olejniczaka zabrakło bitwy na argumenty. "Delegaci pytali się nawzajem, na kogo głosujesz, ale nie pytali dlaczego" - mówiła Piekarska. Sama nie wystartowała w wyścigu o główne stanowisko w Sojuszu, mimo że prasa dawała jej spore szanse na wygraną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj