Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewica złoży wniosek do prokuratury. Chodzi o Morawieckiego i Sasina

8 maja 2020, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
posiedzenie Sejmu
<p>posiedzenie Sejmu</p>/PAP
Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek zapowiedział, że złoży zawiadomienia do prokuratury ws. popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina przy organizacji wyborów korespondencyjnych 10 maja. Jak mówił, podjęte przez nich działania nie miały podstawy prawnej.

Śmiszek poinformował na piątkowej konferencji prasowej, że złoży dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa ws. organizacji wyborów korespondencyjnych 10 maja.

podkreślił Śmiszek. Powołał się na art. 231 kodeksu karnego, który mówi m.in. o tym, że funkcjonariusz publiczny, który przekroczył swoje uprawnienia i działał na szkodę interesu publicznego podlega karze pozbawienia wolności.

 - mówił Śmiszek.

zaznaczył Śmiszek - Poseł Lewicy stwierdził, że Sasin naruszył art. 296 i "naraził Skarb Państwa na szkodę w znacznej mierze". Jak dodał, "druk ponad 30 milionów kart do głosowania i pakietów wyborczych kosztował nas ponad 10 milionów złotych".

Podkreślił, że "prokuratura nie podjęła działań w tej sprawie z urzędu, dlatego posłowie Lewicy wyręczają prokuraturę i inicjują to postępowanie". "Społeczeństwo musi wiedzieć, czy premier i wicepremier naruszyli prawo" - powiedział.

Zdaniem Śmiszka "ustawa o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 oraz ustawa ws. wyborów korespondencyjnych nie weszły w życie, a Morawiecki i Sasin już rozpoczęli swoje działania".

W piątek szef PO Borys Budka poinformował, że klub Koalicji Obywatelskiej złoży w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla Sasina. W ocenie szefa PO, przygotowując wybory prezydenckie minister Sasin naraził Skarb Państwa na olbrzymie straty.

ocenił w piątek na Twitterze wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Minister Sasin był osobą, która zgodnie z ustawą o głosowaniu korespondencyjnym, była odpowiedzialna za przygotowanie takiego głosowania w wyborach prezydenckich. Wydrukowane zostały m.in. pakiety wyborcze. Wybory miałyby się odbyć w najbliższą niedzielę. W środę jednak liderzy PiS i Porozumienia: Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin wydali wspólne oświadczenie, z którego wynika, że niedzielne wybory się nie odbędą, a po ewentualnym stwierdzeniu przed Sąd Najwyższy nieważności wyborów, rozpisane miałyby zostać nowe wybory.

Sejm opowiedział się w czwartek przeciwko uchwale Senatu o odrzuceniu ustawy o głosowaniu korespondencyjnym. Liderzy PiS i Porozumienia zapowiedzieli w swym środowym oświadczeniu, że ustawa ma zostać poprawiona tak, by za przygotowanie głosowania odpowiadała Państwowa Komisja Wyborcza, a nie minister aktywów państwowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj