Zdaniem Roszkowskiego materiały Centralnej Agencji Wywiadowczej ostatecznie niszczą także tezę forsowaną przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego, jakoby wprowadzenie stanu wojennego było koniecznością, bo inaczej do Polski wkroczyłaby Armia czerwona.
p
W sztabie generalnym był odpowiedzialny za obronę terytorium Polski. I z tego punktu widzenia zrobił to, co do niego należało. Kukliński bronił terytorium Polski przed konsekwencjami ofensywy
sił Układu Warszawskiego, która mogła spowodować atomową odpowiedź NATO. Bomby spadłyby na terytorium naszego kraju. Z tego punktu widzenia ostrzeżenie Amerykanów, że Związek Radziecki
przygotowuje zbrojną interwencję w Polsce było wypełnieniem zadania, za które odpowiadał. Kukliński zdradził Sowietów, ale na pewno nie zdradził polskiej racji stanu. Literalnie rzecz
biorąc, zrobił to, co do niego należało.
Dokumenty CIA całkowicie podważają linię obrony Jaruzelskiego, który utrzymuje, że wprowadził stan wojenny, bo groziła nam interwencja wojsk Układu Warszawskiego. Potwierdzają to także
informacje zawarte w notesie gen. Wiktora Anoszkina, że Kreml nie przygotowywał interwencji w Polsce w grudniu 1981 r. Wprost przeciwnie, pokazują, że w ogóle nie mieli zamiaru wkroczyć.
Raporty Kuklińskiego pogrążają Jaruzelskiego.
Cały wywiad z prof. Wojciechem Roszkowskim w sobotnim wydaniu DZIENNIKA