Dziennik Gazeta Prawana logo

Reżim obiecuje ustępstwa: dialog z opozycją, reformy, wybory

20 czerwca 2011, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protest syryjiej opozycji w Damaszku
Protest syryjiej opozycji w Damaszku/PAP/EPA
Prezydent Syrii Baszar el-Asad, przeciwko któremu od marca trwają bezprecedensowe protesty, oświadczył w poniedziałek, że wkrótce rozpocznie się dialog narodowy, wybory parlamentarne powinny odbyć się w sierpniu, a pakiet reform ma być gotowy do września.

Zapowiedział, że zostanie utworzona komisja, która zbada możliwość reformy syryjskiej konstytucji. Prezydent dodał, że zalecenia w tej sprawie wyda w ciągu miesiąca. Asad zapowiedział również możliwość uchylenia jednego z artykułów konstytucji w sprawie hegemonii partii Baas.

Wystąpienie Asada na uniwersytecie w Damaszku transmitowała państwowa telewizja syryjska. Obecni na sali ludzie przyjęli prezydenta gromkimi brawami i okrzykami poparcia - pisze agencja AFP.

Jest to pierwsze wystąpienie publiczne Asada od 16 kwietnia, a trzecie od początku antyrządowych protestów w Syrii.

Według niego, Syria stoi w obliczu "spisku" przeciwko jego rządom i znajduje się obecnie na etapie przełomowym.

Asad zapowiedział, że zwróci się do ministra sprawiedliwości o zbadanie możliwości rozszerzenia ostatniej amnestii. Zaznaczył, że ważne jest, by "rozróżnić "sabotażystów od ludzi, którzy mają uzasadnione żądania".

Za kryzys prezydent obwinił właśnie "sabotażystów", którzy - jak tłumaczył - stanowią "niewielką grupę", lecz powodują wiele szkód. Według Asada, "sabotażyści" infiltrowali pokojowe protesty w kraju.

Podkreślił, że nie może być mowy o reformach w sytuacji, kiedy "działają sabotażyści, a w kraju panuje chaos". Jak zaznaczył, "nie ma mowy o politycznym rozwiązaniu kryzysu z tymi, którzy mieli broń".

Wezwał tysiące uchodźców, którzy uciekli z północnej Syrii do sąsiedniej Turcji, aby jak najszybciej wrócili do kraju. Zaapelował też do obywateli o przywrócenie normalności.

Przemówienie Asada potępiła syryjska ulica. W poniedziałek na ulice Damaszku i innych miast wyszli demonstranci. "Nie dla dialogu z mordercami" - krzyczało ok. 300 manifestantów w Irbinie, na przedmieściach stolicy.

"Protestujący potępili przemówienie (Asada), w którym zostali określeni jako sabotażyści czy ekstremiści (...). Manifestanci domagają się wolności i godności" - podkreślił szef Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdel Rahman.

Protesty społeczne przeciwko represyjnemu reżimowi Asada trwają od 18 marca. W ocenie obrońców praw człowieka tłumienie protestów przez siły bezpieczeństwa kosztowało już życie ponad 1400 Syryjczyków; ok. 10 tysięcy zostało zatrzymanych.

Uczestnicy protestów żądają ustąpienia reżimu, który od ponad 40 lat utrzymuje się u władzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj