- powiedziała Visznja Samardżija, szefowa wydziału integracji europejskiej z Instytutu Stosunków Międzynarodowych (IMO) w Zagrzebiu.
Goran Rotim z chorwackiej telewizji HRT ocenił, że w drodze Chorwacji do UE dużą rolę odegrały i Polska, i Węgry. Ostatniego dnia przewodnictwa Węgier 30 czerwca 2011 r. Unia Europejska zamknęła negocjacje akcesyjne z Chorwacją, a traktat akcesyjny podpisała w czasie polskiej prezydencji 9 grudnia. - powiedział.
Według niego społeczeństwo chorwackie postrzega Polskę jako - zaznaczył Rotim, autor wielu materiałów telewizyjnych na temat Polski. Zwrócił uwagę, że zainteresowanie Chorwatów podsyca podobieństwo problemów, z jakimi zmierzyła się Polska, jak choćby bardzo boleśnie odczuwana nad Adriatykiem konieczność restrukturyzacji deficytowych stoczni czy zmniejszenie liczby województw, które czeka 4,5-milionową Chorwację, gdzie jest ich aż 21. - podkreślił Rotim.
Zwrócił też uwagę na popularność Jana Pawła II w katolickiej Chorwacji. - powiedział Rotim. Jak zaznaczył, Chorwaci nie zapominają, że Watykan był jednym z pierwszych państw, które uznały niepodległość ich kraju w 1992 roku. Przed referendum przypomina się też przesłanie papieża-Polaka, który podczas wizyty w Chorwacji w 1998 roku powiedział, że nikt nie może być zapomniany na drodze do wspólnego europejskiego domu.
Chorwaci w przededniu referendum, ciekawi polskich doświadczeń, zwracają się do ambasadora RP Wiesława Tarki, który ostatnio uczestniczył w kilku debatach dziennie, odwiedzając telewizje, radia i uczelnie, by opowiadać, jakie zmiany zaszły w Polsce po wejściu do UE.
Ogromnym zainteresowaniem w internecie cieszył się zamieszczony film "Polacy witają Chorwację", przygotowany przez polski MSZ:
Zmontowany został - wyjaśnił Tarka - z amatorskich filmików, czasami nagrywanych telefonami na ulicy, nadesłanych na konkurs ogłoszony przez ministerstwo. Pierwszego dnia miał 50 tys. wejść na Youtube.
- przypomniał Goran Rotim. Niedługo potem odpowiedź na pozdrowienia od Polaków nakręcili studenci z Zagrzebia. - opowiadał prof. Damir Grubisza z wydziału nauk politycznych, który osobiście pojawia się na chwilę w filmie "Dziękujemy Polsko!":