Niemieccy śledczy przeszukali dom byłego prezydenta Christiana Wulffa w Grossburgwedel i zabezpieczyli komputery. Prezydent zgodził się na przeszukanie, mimo, że funkcjonariusze nie mieli nakazu.
Były prezydent dobrowolnie przystał na to przeszukanie; rzecznik prokuratury powiedział agencji dpa, że odbyło się ono bez nakazu rewizji. Według gazety "Bild" w domu Wulffa prokuratura zabezpieczyła komputery.
Wulff zrezygnował z urzędu 17 lutego, gdy hanowerska prokuratura wystąpiła o uchylenie jego immunitetu. Prokuratura podejrzewa, że w 2007 r. Wulff, który był wtedy premierem landu Dolna Saksonia, złamał prawo spędzając urlop na wyspie Sylt na koszt producenta filmowego Davida Groenewolda. Władze landu przyznały Groenewoldowi poręczenie kredytowe. Zdaniem prokuratorów mogło dojść do korupcji.
W czwartek przeszukano pomieszczenia biurowe i mieszkanie zaprzyjaźnionego z byłym prezydentem Groenewolda.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz