Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy premier Słowacji puszcza oko do Moskwy

13 kwietnia 2012, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Fico i Władimir Putin
Słowacki premier chce odnowić przyjazne relacje z Rosją/AP
Powrócił do władzy po dwuletniej przerwie i zaczyna od obłaskawienia rosyjskiego niedźwiedzia. Nowy-stary słowacki premier Robert Fico, który zajmował już fotel szefa rządu w Bratysławie w latach 2006-2010,  zapowiedział nowe otwarcie w relacjach z Rosją.

Jak zaznaczył Robert Fico po ceremonii wprowadzenia na urząd ministra finansów Petera Każimira, nowy słowacki rząd chce odnowić przyjazne relacje z Moskwą i utrzymywać z nią korzystne dla obu stron stosunki handlowe. Potwierdził też zainteresowanie Słowacji rozbudową szerokotorowej linii kolejowej na zachód.

- powiedział Fico, który był już premierem właśnie w latach 2006-2010.

Od 2006 roku władze Słowacji rozważają rozbudowę szerokotorowej towarowej linii kolejowej, prowadzącej z ukraińsko-słowackiego przejścia granicznego Użhorod-Matovce do Koszyc. Oddany do użytku w latach 60. odcinek ma tylko 88 kilometrów. Pomysł przedłużenia szlaku o dalsze 400 kilometrów na zachód, do Bratysławy i Wiednia, popierają również Rosja i Austria.

Słowacja należy do pięciu państw UE, które nie uznały niezależności Kosowa. Formalnie Bratysława wciąż nie odniosła się do sprawy niepodległości tej byłej prowincji Serbii i argumentuje, iż w przypadku Kosowa doszło do złamania prawa międzynarodowego.

Niezależność Kosowa - według sondaży - popiera zaledwie 8 proc. Słowaków. Ich niechęć do jednostronnej deklaracji niepodległości ogłoszonej przez Prisztinę wynika m.in.- jak się to tłumaczy - z faktu, iż na Słowacji jest 10-procentowa mniejszość węgierska. Na południu Słowacji są miasta, w których Węgrzy stanowią nawet 90 proc. mieszkańców.

Do ewentualnej zmiany stanowiska w sprawie uznania Kosowa Fico nie widzi więc podstaw. Chce jednak, aby Słowacja pozostała aktywna w misjach zagranicznych, objętych mandatem organizacji międzynarodowych.

Mówiąc o Afganistanie słowacki premier podkreślił, że słowaccy żołnierze zostaną tam tak długo, jak będzie to konieczne. - tłumaczył.

W Afganistanie służy obecnie około 330 słowackich żołnierzy, głównie w prowincji Kandahar na południu kraju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj