Do trwającej 80 minut rozmowy doszło za zgodą władz ukraińskich w szpitalu w Charkowie, gdzie Tymoszenko leczona jest ze schorzenia kręgosłupa - poinformował Palikot PAP przez telefon.
Rozmowa, w której oprócz polskiego polityka uczestniczył m.in. były premierem Belgii Guy Verhofstadt, dotyczyła sytuacji na Ukrainie oraz zaplanowanych na koniec października wyborów parlamentarnych.
- powiedział Palikot.
Według relacji posła, Tymoszenko prosiła także, by w sprawie wyborów UE wywierała presję na prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza .
- podkreślił Palikot, który spotkał się z Azarowem w piątek przed południem.
Przygotowywana przez ostatnie pięć lat umowa stowarzyszeniowa między Ukrainą a UE została niedawno parafowana, jednak ze względu na osadzenie Tymoszenko w więzieniu nie doszło do jej podpisania. Niektóre państwa unijne wskazują, że jest to niemożliwe, póki nie zostanie rozwiązany problem Tymoszenko i innych więzionych członków jej rządu.
Palikot przekazał w piątek, że była ukraińska premier nie liczy obecnie na szybkie opuszczenie kolonii karnej.
- powiedział.
Poseł podkreślił, że podczas spotkania Julia Tymoszenko nie mówiła o własnych problemach.
- relacjonował Palikot.
Tymoszenko została skazana w 2011 roku za nadużycie władzy przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w czasach, gdy stała na czele rządu. Obecne władze uważają te umowy za niekorzystne dla Ukrainy. Była premier twierdzi, że jej wyrok jest zemstą polityczną prezydenta Janukowycza, z którym bez powodzenia konkurowała w wyborach szefa państwa w 2010 roku.