Nikt z nas nie wstąpi do partii. Wszyscy jesteśmy bezpartyjni - tłumaczy Michaił Prochorow - pisze tvn24.pl. Jak twierdzi, Platforma Obywatelska ma być partią nowego typu i sprawić, że ludzie, którzy nie mogą znaleźć dla siebie siły politycznej na rosyjskiej scenie, będą wreszcie mieli na kogo głosować. Prochorow liczy, że jego partia uzyska  dobry wynik w najbliższych wyborach samorządowych. On sam chce zostać merem Moskwy.

46-letni Prochorow jest wyceniany na 13 miliardów dolarów. Teoretycznie jest przeciwnikiem Władimira Putina, jednak opozycja oskarża go, że tak naprawdę walcząc z Kremlem, robi to na polecenie władz i ma za zadanie odciągnąć ludzi od prawdziwych przeciwników rosyjskiego przywódcy.