Zegarek prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego jest 130 razy tańszy niż zegarek prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza - doniosła gazeta internetowa "Ukrainska Prawda", relacjonując kończącą się w piątek oficjalną wizytę Komorowskiego na Ukrainie. Opiniotwórcza "Ukrainska Prawda" słynie z krytyki wystawnego stylu życia przedstawicieli najwyższych władz swego kraju z prezydentem na czele. To właśnie na jej łamach raz po raz ukazują się zdjęcia 135-hektarowej, otoczonej wysokim płotem rezydencji Janukowycza o nazwie Meżyhiria (Międzygórze).
Gazeta opublikowała zdjęcia Komorowskiego i Janukowycza z widocznymi na przegubach ich dłoni zegarkami, wykonane przez fotografa dziennika "Kommiersant-Ukraina" Włada Sodela na ich wspólnej konferencji prasowej w Kijowie. Sodel umieścił te zdjęcia na Facebooku. " - skomentował Sodel swą fotografię. - napisał Sodel.
"Ukrainska Prawda" przypomniała, że w ostatnich dniach media po raz kolejny zastanawiają się nad wartością zegarka Janukowycza. Poprzedniego porównania czasomierzy dziennikarze dokonali w Jałcie na Krymie, gdzie prezydent Ukrainy spotkał się w ubiegłym tygodniu z premierem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. - czytamy.
Do luksusowej daczy Meżyhiria w miejscowości Nowi Petriwci pod Kijowem Janukowycz przeprowadził się, gdy po raz pierwszy był premierem Ukrainy w latach 2002-2004. Choć według informacji mediów prezydent jest właścicielem zaledwie 1,7 hektara ziemi na terenie ośrodka, do jego dyspozycji jest całe jego terytorium, zabudowane luksusowymi domami, kortami tenisowymi i sztucznymi jeziorami. Jest tam lądowisko dla helikopterów, ptaszarnia oraz szklarnie. Dziennikarze twierdzą, że Meżyhiria dysponuje klubem konnym, klubem golfowym i przystanią dla jachtów.
Ukraińskie media już od dawna próbują ustalić, na jakiej podstawie Janukowycz, który nie prowadzi żadnej działalności biznesowej, użytkuje dawną rezydencję państwową i skąd bierze pieniądze na prowadzone tam inwestycje. W kraju, w którym pytania te wciąż pozostają bez odpowiedzi, najniższe wynagrodzenie wynosi około 1000 hrywien, czyli 395 złotych.