Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe starcia w Kijowie. Walki opozycji z Berkutem [AKTUALIZACJA]

18 lutego 2014, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Starcia w Kijowie
Starcia w Kijowie/PAP/EPA
Po okresie względnego spokoju, na Majdanie znów polała się krew. Oddziały Berkutu chcą powstrzymać marsz opozycji w stronę gmachu parlamentu. W ruch poszły pałki, gaz i granaty łzawiące. Opozycja odpowiedziała kijami i kamieniami.

Na ulicach Kijowa trwają starcia protestujących z milicją. Są ranni. Miała się tam odbywać pokojowa pikieta parlamentu, ale przerodziła się w zamieszki. Demonstracji rzucają w milicję kamieniami, siły porządkowe odpowiadają gumowymi kulami. Opozycja chce przegłosować dziś powrót do konstytucji z 2004 roku. Władza blokowała projekt zmiany ustawy zasadniczej. 

Starcia w dzielnicy rządowej deputowani obserwują z Okien Rady Najwyższej. W samym parlamencie kilkudziesięciu posłów opozycyjnych partii blokuje mównicę. Opozycja próbowała przekonać przewodniczącego do zarejestrowania projektu powrotu do konstytucji z 2004 roku, która ogranicza władzę prezydenta. Przewodniczący parlamentu kategorycznie odmawiał, tłumacząc się względami formalnymi.

Pojawiły się jednak - na razie niepotwierdzone - informację, że taka zgoda już jest. Miał to ogłosić wiceprzewodniczący Rady Najwyższej. Sam przewodniczący Wołdymyr Rybak nie wytrzymał ciśnienia i zasłabł podczas rozmów z opozycją. Zabrała go karetka pogotowia. Niektórzy przedstawiciele rządzącej Partii Regionów opuścili parlament. Pod budynkiem milicja z strzela w protestujących gumowymi kulami i granatami. Puściła też gaz łzawiący.

Wśród protestujących są już poszkodowani - kilku z ranami postrzałowymi od gumowych kul. Ponadto na częściowo odblokowanej niedawno barykadzie na ulicy Hruszewskiego protestujący znów zapalili opony. W dzielnicy rządowej cały czas słuchać wybuchy. Antyrządowi demonstranci starli się też z prorządową demonstracją pod Parlamentem. W Maryjskim Parku obok Rady Najwyższej uczestnicy Majdanu bili się z ubranymi na sportowo opłacanymi zwolennikami władz - tzw. tituszkami. Interweniowały oddziały milicji. Podpalono też centralne biuro Partii Regionów. Budynek na ulicy Lipskiej obrzucano koktajlami Mołotowa. Spalono też portrety prezydenta Janukowycz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj