Wydawany w Toskanii dziennik "Il Tirreno" podał w środę, że o dodatek nazywany "świadczeniem w uznaniu zasług" wystąpił mieszkaniec Livorno pochodzący z żydowskiej rodziny. Urodził się on w podziemiach szpitala w mieście Volterra, gdzie jego rodzice ukrywali się przed nazistowskimi łapankami w tym rejonie.

W pierwszej instancji Trybunał Obrachunkowy we Florencji przyznał mężczyźnie świadczenie, ale wyrok ten został obecnie uchylony w apelacji.

Gazeta przytacza uzasadnienie sądu, który orzekł, że 74-latek był czasie Zagłady zbyt mały, by zdać sobie sprawę z prześladowań. A zatem według sądu nie ma on prawa do dodatku przewidzianego dla włoskich Żydów w wieku emerytalnym, którzy byli prześladowani od roku 1938, gdy weszły w życie ustawy rasowe reżimu Benito Mussoliniego do roku 1945.