Z sondażowych wyników sprzed lokali wyborczych, gdzie przepytano 500 osób wynika, że Witkowski, który startował z własnego komitetu, otrzymał 56 proc. głosów, a jego kontrkandydat - Wojciech Skurkiewicz (PiS) - 44 proc.

Każdy sondaż, każda prognoza, która mówi, że się wygrywa - cieszy, i to cieszy niepomiernie, bo to daje prognostyk, że może być naprawdę b. dobry wynik, a przede wszystkim zwycięstwo w wyborach - powiedział Witkowski podczas wieczoru wyborczego. Zaproponował jednocześnie, żeby "cierpliwie czekać na meldunki z obwodowych komisji wyborczych i skwapliwie dodawać w kolumienkach te cyferki".

Witkowski podziękował Skurkiewiczowi za prawdziwą polityczną rywalizację. - Ona naprawdę była - myślę - dobra. Przede wszystkim udało się uzyskać wiele obietnic dla Radomia. Tak jak wielokrotnie mówiłam, nie stać nas na to, żeby zatrzymywać zmiany, musimy te zmiany kontynuować, tak dziś mogę powiedzieć, że tak jest z tymi obietnicami: kawałek po kawałku, działka po działce będziemy egzekwować je do realizacji - stwierdził obecny prezydent Radomia.

Witkowski dziękował wszystkim radomianom, którzy wzięli udział w wyborach. - Frekwencja jest naprawdę oszałamiająca. I tak jak zawsze zastanawialiśmy się, czy w drugiej turze frekwencja będzie niższa, i o ile niższa, tak wygląda na to, że dziś w II turze frekwencja będzie wyższa niż I turze - powiedział prezydent miasta. Według niego, oznacza to, że te wybory dla radomian były bardzo ważne.

Witkowski pogratulował także bardzo dobrych wyników Bogdanowi Wencie, Jackowi Majchrowskiemu i Pawłowi Adamowiczowi.

Po zakończeniu głosowania kandydat Zjednoczonej Prawicy dziękował wszystkim, którzy oddali swój głos w II turze wyborów. - To widać i czuć, że radomianie chcą decydować o przyszłości swojego miasta, stąd też ta, jak na drugą turę, wysoka frekwencja, która była - podkreślił Skurkiewicz.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że w Radomiu nie były prowadzone sondaże exit poll, dlatego też "nie mamy wiedzy jak to rozkładało się w naszym mieście". - Myślę, że w ciągu kilkudziesięciu minut będą do nas spływać pierwsze informacje, wtedy będziemy bogatsi o tę wiedzę, jak radomianie decydowali, kto ma zostać prezydentem naszego miasta - zaznaczył wiceszef MON.

Jak ocenił, w niedzielę "kończymy pewien etap ciężkiej, mozolnej, wytężonej pracy". - Jestem przekonany, że kolejny etap dla mieszkańców Radomia rozpocznie się już praktycznie jutro. Zobaczymy jaki to będzie etap, czy to będzie etap szybkiego rozwoju i wzrostu Radomia, czy też będzie to kontynuacja tego co było przez ostatnie cztery lata - mówił Skurkiewicz.