Gdy policjanci zobaczyli w centrum Szczecina podejrzaną parę z dziecięcym wózkiem, podeszli, by sprawdzić, czy rodzice maleństwa nie są pijani. 25-letnia matka przyznała się, że ona i jej rok starszy partner palili marihuanę. Zaniepokojeni mundurowi wezwali karetkę. Ta zabrała dziesięciomiesięczne niemowlę do szpitala z objawami zatrucia narkotykami.
Trucizna przedostała się do organizmu maleństwa z mlekiem matki. Karmiła dziecko tuż po tym, jak paliła marihuanę.
Dziecko trafiło do szpitala, kobieta i jej partner do policyjnego aresztu, a w mieszkaniu wyrodnej matki funkcjonariusze znaleźli torebkę z marihuaną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane