Nie, teraz dla mnie nie ma już tu miejsca. Mnie zarząd wynajął do kierowania "Trójką" i do zrobienia z niej dobrej stacji. Teraz, kiedy
zwolniono mnie z tej funkcji, czym mam się tam zająć? Dbaniem o trawniki?
Przypomniałem sobie w ostatnim czasie, że robienie porannych rozmów z politykami to świetna, pasjonująca robota. Ale w obecnej sytuacji nie czułbym się dobrze - także psychicznie - w Polskim
Radiu. Zresztą to nic dziwnego po tym, w jakiej atmosferze rozstano się ze mną. Jeszcze nie wiem, co będę robił, ale "Trójka" jest już dla mnie przeszłością.
Nie, nie powiedziałbym, że na zawsze. Może tylko na kilka sekund. Nie wykluczam, że kiedyś wrócę. Teraz jednak muszę sobie wiele rzeczy, które wydarzyły się w ostatnim czasie, poukładać:
zarzuty przeciwko mnie, list w obronie.
Też nie. Trochę jednak potrzebuję odpoczynku i nabrania dystansu.
*Krzysztof Skowroński został zwolniony z funkcji szefa radiowej "Trójki" 25 lutego