Z historii wiemy, że w lasach walczyli partyzanci. Dziś dowiedzieliśmy się, że w ich ślady poszli piłkarscy chuligani. W okolicach Łodzi, na łonie natury biło się ze sobą ponad 100 bandytów, którzy umówili się na tzw. ustawkę. Policja zatrzymała 16 osób. Dwóch uczestników mordobicia wylądowało w szpitalu.
Po południu sieradzcy policjanci zostali zaalarmowani przez mieszkańców miejscowości Potok o bójce młodych ludzi w pobliskim lesie. Do wsi podjechało około 20
samochodów, z których wysiadła ponad 100-osobowa grupa młodych i agresywnie zachowujących się mężczyzn. Wbiegli oni do lasu i tam wszczęli między sobą bójkę.
Policja bardzo szybko pojawiła sie na miejscu bitwy. Na widok nadjeżdżających radiowozów chuligani rzucili się do ucieczki. W lesie widoczne były liczne ślady walki, m.in. podarte i zakrwawione fragmenty odzieży.
Policjanci zatrzymali niebieskiego busa, którym uciekali najbardziej agresywni kibole. Wśród nich są mieszkańcy Łodzi, a także Tychów i Zgierza w wieku od 20 do 25 lat. Większość z nich była pijana. A u jednego policjanci znaleźli dwie tabletki ekstazy i śladowe ilości marihuany oraz telefon komórkowy pochodzący z kradzieży. W tym samym czasie do szpitala w Sieradzu trafiło dwóch młodych mężczyzn z obrażeniami ciała wskazującymi na udział w bójce.
Policja bardzo szybko pojawiła sie na miejscu bitwy. Na widok nadjeżdżających radiowozów chuligani rzucili się do ucieczki. W lesie widoczne były liczne ślady walki, m.in. podarte i zakrwawione fragmenty odzieży.
Policjanci zatrzymali niebieskiego busa, którym uciekali najbardziej agresywni kibole. Wśród nich są mieszkańcy Łodzi, a także Tychów i Zgierza w wieku od 20 do 25 lat. Większość z nich była pijana. A u jednego policjanci znaleźli dwie tabletki ekstazy i śladowe ilości marihuany oraz telefon komórkowy pochodzący z kradzieży. W tym samym czasie do szpitala w Sieradzu trafiło dwóch młodych mężczyzn z obrażeniami ciała wskazującymi na udział w bójce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
