Komendant główny policji odchudza centralę tej 100-tysięcznej formacji. Z 18 biur wkrótce zostanie zaledwie 11. Będą również roszady personalne: zmieni się dyrektor policyjnego Centralnego Biura Śledczego i trzej komendanci wojewódzcy.

Załamanie foteli

Na porannej odprawie o starcie reformy poinformował wczoraj kadrę kierowniczą sam komendant główny Marek Działoszyński. – Weszło tam wielu dyrektorów, którzy po wyjściu nie mieli już swoich foteli i gabinetów. To był prawdziwy szok – dla nich i dla całej komendy – mówi jeden z rozmówców "DGP".

Przez pewien czas biura będą mieć dwóch faktycznych szefów. Najlepiej to widać na przykładzie Centralnego Biura Śledczego. Propozycję przeprowadzenia zmian jako pełnomocnik ds. reformy otrzymał inspektor Rafał Łysakowski, który dotychczas kierował pionem międzynarodowej współpracy policji. Równolegle do czasu zakończenia reformy będzie pełnił obowiązki dyrektora CBŚ generał Adam Maruszczak.

Maruszczak otrzymał propozycję objęcia komendy wojewódzkiej policji we Wrocławiu. Jeszcze nie wiadomo, czy się zdecyduje – usłyszał "DGP" w kilku niezależnych źródłach. – Nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć, że taka propozycja padła – mówi oficjalnie rzecznik KGP Mariusz Sokołowski.

Dla samego Maruszczaka to mało komfortowa sytuacja.

Odkąd przejął stery CBŚ po Pawle Wojtuniku (który objął CBA – red.), starał się o usamodzielnienie biura i uniezależnienie go od biurokratycznej machiny komendy głównej. Udało mu się doprowadzić do projektu nowelizacji ustawy o policji, która to gwarantowała, jednak w ostatniej chwili pomysł stracił poparcie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i nowela wylądowała w koszu.

To cios, że inna osoba poprowadzi zmiany – mówi jeden z bliskich współpracowników Maruszczaka. Sam Łysakowski wywodzi się z CBŚ, gdzie zwalczał przestępczość narkotykową. Ma dobre relacje właśnie z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, z którym był na jednym roku w Szkole Policji w Szczytnie.

Reforma do reformy

Nowym, kluczowym biurem w komendzie głównej będzie Biuro Służby Kryminalnej, które powstanie z dotychczasowych trzech biur: kryminalnego, wywiadu kryminalnego i Krajowego Centrum Informacji Kryminalnej. Podobnie połączone zostaną biura prewencji i ruchu drogowego.

Po krótkim czasie okaże się, że te biura są niesterowalne, są molochami i będzie powrót do wcześniejszych struktur. Już kiedyś KGP podobnie zmieniano i ten sam komendant główny przed odejściem zdążył swoją reformę odwołać – uważa jeden z komendantów wojewódzkich policji.

Jeszcze w tym tygodniu zaplanowana jest narada w Zakopanem szefa policji i jego zastępców z komendantami wojewódzkimi (odbędzie się w tym samym terminie co puchar w skokach narciarskich).

Zapowiedziane zostaną zmiany na stanowiskach komendantów wojewódzkich – uważa rozmówca "DGP". Najczęściej mówi się o odejściu właśnie szefa dolnośląskiej policji gen. Dariusza Biela, szefa opolskiej policji gen. Leszka Marca oraz gen. Józefa Gdańskiego z jednostki olsztyńskiej.