Dziennik Gazeta Prawana logo

Bałagan w BOR uratował generała Janickiego

29 maja 2013, 08:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Były szef BOR gen. Marian Janicki
Bałagan w BOR uratował generała Janickiego/Newspix
Byłego szefa BOR przed odpowiedzialnością za niedopełnienie obowiązków w przygotowaniu lotu do Smoleńska uchronił... bałagan panujący w Biurze. Stało się tak dlatego, że generał Marian Janicki nie nadał lotowi z 10 kwietnia 2010 roku statusu HEAD.

Od 2008 roku taką etykietę ma obowiązek wydawać wyłącznie szef BOR. Gdyby to zrobił, odpowiadałby prawdopodobnie za skierowanie samolotu z prezydentem na nieczynne lotnisko - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Podpisując się pod dokumentem o nadaniu statusu, szef BOR bierze odpowiedzialność za przygotowanie lotu. Generał Janicki latami nie wydał ani jednego takiego dokumentu. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury, który nakazywał nadawanie szczególnego statusu,

Janicki zaczął postępować dopiero pół roku po katastrofie smoleńskiej, gdy zaniedbania w tej materii odkryli kontrolerzy NIK. Jak informuje gazetę anonimowy oficer BOR, w Biurze panował taki bałagan, że stojący na jej czele generał Janicki nie wiedział, że ten status trzeba nadawać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj