Prokuratura sprawdza, dlaczego doszło do eksplozji. A komendant wojewódzki policji w Poznaniu powołał 15-osobowy zespół, który pracuje na miejscu - mówi rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. W skład zespołu wchodzą eksperci z laboratorium kryminalistyki.

Równolegle trwają przesłuchania świadków - w pierwszej kolejności tych, którzy pomogą ustalić przyczyny wybuchu. W następnej kolejności przesłuchania obejmą poszkodowanych. Policja zabezpiecza teraz materiały dowodowe.

Wczoraj na miejscu tragedii pracowało około 200 policjantów. Kolejna grupa 90 funkcjonariuszy zabezpieczała teren do rana.