W ramach protestu kilkadziesiąt osób zgromadziło się pod wrocławskim komisariatem. Zapalono znicze, wywieszono transparenty: "Igor nie zginął śmiercią naturalną" i "Zabiliście Igora". W stronę policjantów stojących przed wejściem do komisariatu poleciały wyzwiska, skandowano też "mordercy", wykrzykiwano, "żeby wasze dzieci tak samo ginęły”.
Jak donosi telewizja Polsat News w pewnym momencie sytuacja zrobiła się bardzo gorąca. – informuje reporter Polsat News.
Jak wyjaśniali policjanci, Igor przypominał rysopisem osobę poszukiwaną za oszustwa. mówił Paweł Petrykowski z wrocławskiej policji.
mówił zdenerwowany Iwo, brat Igora.
- mówił ojciec Igora.
W pewnym momencie, według wersji policji, mężczyzna nagle stracił przytomność. Wezwano pogotowie, ale mimo reanimacji zmarł.mówił brat zmarłego.
Jak informuje prokuratura, w wyniku sekcji zwłok biegły nie był wstanie wskazać przyczyny zgonu.- mówi Małgorzata Klaus z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.