- powiedziała Radiu ZET Anna Thomas, była urzędniczka ze Śródmieścia. - dodała.
Jarosław Jóźwiak odrzuca oskarżenia urzędniczki. Jego zdaniem, uchylił uchwałę stworzenia tego zespołu, bo powołał go nie - jak wymaga prawo - rada dzielnicy, a zarząd dzielnicy. Do tego, jak twierdzi, burmistrz Śródmieścia złamał prawo, bo Anna Thomas nie miała upoważnienia do przetwarzania danych. - powiedział Radiu ZET zastępca Hanny Gronkiewicz-Waltz
To kolejna informacja, dotycząca afery reprywatyzacyjnej, która w złym świetle stawia władze Warszawy. Wszystko zaczęło się, gdy "Gazeta Wyborcza" opisała okoliczności reprywatyzacji jednej z najdroższych działek w Warszawie przy przedwojennej ul. Chmielnej 70, o wartości ok. 160 mln zł. Miasto zwróciło ją w 2012 r. trójce prawników, którzy wykupili roszczenia do niej. Tymczasem Ministerstwo Finansów uzyskało dokumenty sugerujące, że b. współwłaścicielowi nieruchomości, obywatelowi Danii, zostało w PRL przyznane za nią odszkodowanie. "GW" podała, że w 2012 r. mec. Robert Nowaczyk odebrał od wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba Rudnickiego decyzję o zwrocie działki - Rudnicki kilka tygodni później zrezygnował z pracy w ratuszu. Według artykułu w 2012 r. Rudnickiego i Nowaczyka łączyły relacje biznesowe - byli współwłaścicielami nieruchomości w Zakopanem.