Prokuratura Rejonowa w Tczewie przesłuchała w piątek 23-latka i postawiła mu zarzuty.
- poinformowała piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk
Podejrzany nie przyznał się do winy. W trakcie przesłuchania powiedział, że laser kupił w internecie. Tłumaczył, że policjantów oślepił przez przypadek.
Sąd wydał decyzję o zastosowaniu wobec 23-latka dwumiesięcznego aresztu. Mężczyzna będzie mógł go opuścić po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 25 tys. zł.
Do zdarzenia doszło 1 stycznia około godz. 20. Policjanci z KPP w Tczewie patrolowali ul. Jedności Narodu. Zostali wtedy oślepieni wiązką lasera, emitującą niebieskie światło.
- powiedział PAP rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tczewie asp. sztab. Dawid Krajewski.
Policjanci z obrażeniami wzroku trafili do gdańskiego szpitala, gdzie stwierdzono u nich chemiczne oraz termiczne poparzenie dna oka.
powiedziała Wawryniuk.
Śledczy przesłuchali policjantów oraz świadków, którzy widzieli to zdarzenie. Mundurowi przypuszczają, że pokrzywdzonych w tej sprawie może być więcej. Proszą, aby takie osoby zgłosiły się do wydziału dochodzeniowo-śledczego w Tczewie.