Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjanci zatrzymani za udział w grupie przestępczej. Chodzi o handel danymi

30 stycznia 2020, 11:05
[aktualizacja 29 stycznia 2020, 18:20]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Policja
Policja/Shutterstock
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie wydała w czwartek komunikat dotyczący sprawy handlu danymi osobowymi osób poszkodowanych w wypadkach przez policjantów z garnizonu wielkopolskiego. Poinformowano, że proceder trwał od 2012 roku, a podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny poinformował w czwartek, że śledztwo w sprawie handlu danymi osobowymi przez policjantów z Wielkopolski jest prowadzone od listopada 2017 roku. Z komunikatu wynika, że proceder handlu danymi trwał od początku 2012 roku do października 2017 roku na terenie całego kraju.

Śledztwo w tej sprawie określono jako "działanie zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez dwóch emerytowanych funkcjonariuszy Policji z garnizonu wielkopolskiego, której celem było zbieranie wbrew przepisom prawa danych osobowych z baz danych Policji, dotyczących osób poszkodowanych w wypadkach drogowych i wykorzystanie ich do prowadzonej działalności gospodarczej, polegającej na świadczeniu usług odszkodowawczych".

Prokurator Stodolny poinformował, że pierwsze zarzuty w tej sprawie przedstawiono na początku 2018 r. pracownikowi cywilnemu policji, który miał przyjąć kilkadziesiąt tysięcy złotych w zamian za przekazanie firmie ubezpieczeniowej danych osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych.

Po roku, tj. w lutym 2019 r. prokurator prowadzący tę sprawę przedstawił zarzuty trzem kolejnym osobom, w tym jednej zarzucił kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.  - poinformował prokurator Stodolny i dodał, że wobec podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe, dozory policji, zakazy opuszczania kraju i zakazy prowadzenia działalności gospodarczej.

 - poinformował Stodolny. Wyjaśnił, że jednemu z podejrzanych zarzucono kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych w związku z pozyskiwaniem danych, a drugiemu – udział w grupie i również przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.

 - dodał Stodolny.

Z ustaleń PAP wynika, że osoby, którym przedstawiono w tej sprawie zarzuty, przyznają się do winy lub częściowo przyznają się do winy ale są też tacy, którzy negują swój udział w grupie lub uważają, że to, co robili nie było działalnością w zorganizowanej grupie przestępczej. Wielu potwierdza, że za udostępnianie danych osobowych poszkodowanych w wypadkach otrzymywali łapówki, inni podają, że robili to "z dobroci serca".

W sumie w procederze uczestniczyło 10 osób, jedna z nich w trakcie śledztwa zmarła.

Stodolny dodał, że podejrzanym, w zależności od rodzaju przedstawianych zarzutów, grożą kary nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

 - podkreślił rzecznik prokuratury.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło pap.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj