Skok na bank w Gdańsku-Sobieszewie urządziło trzech zamaskowanych mężczyzn. Gdy wpadli do budynku, sterroryzowali wszystkich czymś, co wyglądało jak broń.

Na widok pistoletu pracownicy nawet nie protestowali. Bez mrugnięcia okiem oddali rabusiom pieniądze, a ci czmychnęli skradzionym wcześniej volkswagenem golfem.

Ile ukradli - to okaże się po dokładnym oszacowaniu strat. Na razie pewna jest jedna kwota - 5 tysięcy złotych. To nagroda dla osoby, która pomoże policji złapać złodziei.

Policyjna obława trwa również we Wrocławiu. Tam, w centrum miasta, zamaskowany przestępca obrabował oddział banku PKO BP. Scenariusz był identyczny, jak w Gdańsku: przedmiot wyglądający jak broń, żądanie gotówki, a potem szybka ucieczka w nieznanym kierunku.

Ani podczas napadu w Gdańsku, ani we Wrocławiu nikomu nic się na szczęście nie stało.