Dziennik Gazeta Prawana logo

Zginął, bo pozwolił prowadzić pijanemu

3 maja 2008, 09:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragicznie zakończyła się samochodowa przejażdżka dwóch przyjaciół z Giżycka. 48-letni mężczyzna pozwolił poprowadzić swój samochód pijanemu koledze. A ten zabił go w wypadku.

Wypadek wydarzył się w piątek wieczorem na drodze Giżycko Doba w miejscowości Dziwiszewo. Z ustaleń policji wynika, że kierujący volkswagenem polo na prostym odcinku drogi zjechał na pobocze i przewrócił samochód. Auto wywróciło się na dach i z wielkim impetem uderzyło w przydrożne drzewo. .

48-letni pasażer auta i jednocześnie jego właściciel nie miał szans na przeżycie. 27-letni kierowca, mający 2,5 promila alkoholu w organizmie, został lekko ranny. Prosto z miejsca wypadku trafił do policyjnego aresztu.

Mężczyzna ten w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. W 2005 roku był karany za jazdę samochodem po alkoholu. Wtedy odebrano mu prawo jazdy na 5 lat. Po raz kolejny za takie samo przestępstwo trafił do policyjnej celi 11 kwietnia.

Teraz za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu w więzieniu może spędzić nawet 12 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj