Demonstracja rybaków rozpoczęła się ok. godz. 9. Jak poinformował Sztab Kryzysowy Armatorów Rybołówstwa Rekreacyjnego protest ma trwać do godz. 14.
– poinformował media Sztab Kryzysowy Armatorów Rybołówstwa Rekreacyjnego.
Jak powiedziała PAP oficer prasowy policji w Pucku st. post. Monika Mularska, na przejściu dla pieszych protestuje ok. 25-30 osób.
– poinformowała policjantka.
Tragiczna sytuacja rybaków
To już drugi protest rybaków rekreacyjnych w Pomorskiem. Tydzień temu blokowali wjazdy do Łeby i Ustki.
- poinformował w komunikacie przesłanym mediom Sztab Kryzysowy Armatorów Rybołówstwa.
Zakaz połowu dorsza na Bałtyku
16 stycznia 2020 r. ministerstwo podpisało ze Sztabem Kryzysowym Armatorów Rybołówstwa Rekreacyjnego porozumienie, które - jak informował resort - kończyło protest i zakładało wsparcie branży w związku z unijnym zakazem połowu dorsza na Bałtyku.
W maju ub.r. resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej poinformował, że ze względu na pandemię i związane z nią duże wydatki, na razie nie ma możliwości zwiększenia pomocy dla borykających się z problemami armatorów rekreacyjnych, którzy łowili dorsze. Podczas spotkania przedstawiciele ministerstwa potwierdzili, że na pomoc dla armatorów przeznaczonych zostanie 20 mln zł, co oznacza ok. 200 tys. zł wsparcia dla każdego armatora.
Protestujący rybak rekreacyjny Waldemar Giżanowski z Portu Kołobrzeg powiedział PAP, że z obiecanej pomocy ministerstwa do rybaków trafiło 13 mln zł. Dodał, że proponowana przez resort kwota jest za mała i rekompensata dla branży rybaków rekreacyjnych powinna wynieść 70 mln zł.