- - perorowała Marta Lempart przed siedzibą PiS na Nowogrodzkiej.
Wtedy w słowo liderce Strajku Kobiet weszła sprzątaczka. - - zapytała poirytowana kobieta. - - przyznała Lempart.
- - zareagowała wściekle sprzątaczka. Aktywistka odpowiedziała jednak, że tego nie zrobi. - - dopytywała sprzątaczka.
Nagranie ze zdarzenia
Całe zajście uwieczniono na nagraniu, które odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Co nietypowe, Marta Lempart znalazła się pod ostrzałem zarówno osób sympatyzujących z prawicą, jak i lewicą. Liderkę Strajku Kobiet zgodnie krytykują m.in. Artur Dziambor i Maja Staśko, co samo w sobie stanowi wymowny komentarz...
"Wielka rewolucja została powstrzymana przez panią utrzymującą porządek w budynku na Nowogrodzkiej..." - ironizował poseł Konfederacji.
Z kolei lewicowa działaczka napisała, że "filmik z Martą Lempart i panią sprzątającą, która jest wściekła, że jej zniszczyła pracę, jest niestety bardzo sugestywny (...). Nie ma walki o kobiety bez poszanowania pracy kobiet pracujących".
Nagranie wideo można zobaczyć na profilu OkoPress na Facebooku>>>