Dziennik Gazeta Prawana logo

W Zabrzu nie było podpalenia

28 grudnia 2008, 04:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Centrum handlowe M1 w Zabrzu nie zostało podpalone. Śledczy starają się ustalić przyczynę wybuchu ognia, ale pomijają tak zwany czynnik ludzki i umyślne działanie. Wiadomo na razie, że pierwsze zaczęły się palić materiały zgromadzone na sklepowych regałach. Nie wiadomo jeszcze jednak, jakie to były towary.

Szefowa zabrzańskiej prokuratury Alina Skoczyńska pytana przez dziennikarzy, czy wśród możliwych przyczyn pożaru brane jest pod uwagę ewentualne podpalenie, odpowiedziała, że śledczy "koncentrują się na przyczynie niezwiązanej z czynnikiem ludzkim w zakresie umyślnego działania".

>>> Zobacz, jak strażacy gasili centrum handlowe w Zabrzu

Choć do końca śledztwa brana pod uwagę będzie każda hipoteza, z monitoringu wynika, że na długo przed pożarem w rejonie spalonych później sklepów nikogo nie było. Szczegółową analizę materiałów z pogorzeliska przeprowadzą wkrótce policyjni technicy i powołany przez prokuraturę biegły z zakresu pożarnictwa. Pierwsze hipotezy pojawią się najprawdopodobniej za kilka dni.

Centrum spaliło sie w nocy z czwartku na piątek. Strażacy ustalili, że po wykryciu pożaru przez odpowiedni system, właściwie zadziałały samoczynna instalacja gaśnicza oraz kurtyny przeciwpożarowe. Kurtyny, które odcięły pożar od pozostałej części obiektu, najpewniej zapobiegły spaleniu całego centrum. Strażacy zastanawiają się natomiast, dlaczego pożar rozwinął się tak szybko, że sprawnie działająca instalacja tryskaczowa nie była w stanie go ugasić.

Rzecznik grupy Metro poinformował o uzyskaniu odpowiednich pozwoleń i zapowiedział, że w niedzielę wszystkie sklepy w zachowanej części M1 zostaną ponownie otwarte dla klientów. Ogień zniszczył około jednej piątej powierzchni centrum. Całkowicie spłonęły dwa z 90 tamtejszych sklepów - Praktiker i Jysk. Kolejne w objętej pożarem części zostały zadymione, niektóre z nich - częściowo zalane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj