Buzek. Całkiem udany bohater z przypadku
- Macierewicz słono kosztuje MON
- PiS: Porażka Kamińskiego to wina PO
- Buzek dzieli się fotelem w europarlamencie
- "Nie wypada dystansować się od prezesa"
- Arogancki Berlusconi przegrywa
- Gra o fotel trwa, ale Buzek bliżej zwycięstwa
- Buzek coraz dalej od stołka w Brukseli
- Zaczyna się prawdziwa walka o Buzka
- Buzek liderem bez politycznych awantur
- Cena za Buzka może być bardzo wysoka
- Sikorski o Buzku: Odczuwam satysfakcję
- Migalski: Kwaśniewska nie ma szans
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prywatne zawirowania
Czy można się dziwić, że wyborcy zapomnieli, że to ten sam "Buzek-łobuzek"? Chyba nie można.
Nikomu nie przeszkadzały też białe plamy w prywatnym życiu byłego premiera, wciąż żywe w drugim obiegu, co pokazała niedawna debata poważnych publicystów - sądząc, że mikrofony w radiowym studio są wyłączone, jeden z nich nazwał Buzka "niezłym je...ką". Obok przeprosin przez media natychmiast przewinęły się rozważania, jak były premier zapracował na taki epitet. Przypominano, że gdy z kancelarii odchodził Kazimierz Marcinkiewicz, wszyscy byli pewni, że to z powodu bliskiej współpracownicy premiera Teresy Kamińskiej. Marcinkiewicz nie przeczył: "Teresa Kamińska to atrakcyjna kobieta".
Ten temat długo był tabu, aczkolwiek od czasu do czasu delikatnie poruszany w mediach. Gdy opisywano pracę funkcjonariuszy BOR, dziennikarze nie przypadkiem podawali przykład Buzka, który "późnym wieczorem zwykł odwiedzać swoich ministrów" i oficerowie wiele godzin musieli spędzać pod budynkiem. Bańka pękła jednak dopiero pod koniec urzędowania, kiedy Ludgarda Buzek udzieliła wywiadu Joannie Lichockiej w nieistniejącym już "Życiu".
O tym wywiadzie było głośno, jeszcze zanim się ukazał. Rozgoryczona żona premiera dała wyraz aż tak wielkiej frustracji, że kancelaria premiera naciskała na zdjęcie całej rozmowy. Gdy sama premierowa poprosiła o usunięcie kilku zbyt dosadnych zdań, wywiad został nieco złagodzony. Ale i tak finał rozmowy mówił wszystko.
Lichocka pyta, co będzie dalej. Ludgarda Buzek: "Dla mnie będzie jak kiedyś. Wracam do Gliwic. Czy dla niego? Nie wiem".
W mediach pisano wtedy, że już złożyła pozew o rozwód, ale - według naszych ustaleń - do rozwodu nigdy nie doszło. Buzkowie widywani są często razem na warszawskiej Pradze, gdzie mieszka ich dorosła córka.
Kamińska natomiast przez pierwszych kilka lat była zatrudniona w europoselskim biurze Buzka jako doradca ds. kontaktów z administracją centralną. Od dwóch lat pracuje na własny rachunek - jest szefową specjalnej strefy ekonomicznej na Pomorzu. I od czasu do czasu, jak mówią współpracownicy Buzka, doradza mu społecznie.
W każdym razie, niezależnie od tego, czy to małżeństwo się rozpadło, czy nie, sprawę załatwiono w sposób wyjątkowo profesjonalny. "Dyskrecja, zwłaszcza w czasach, kiedy wszystko wystawiono na sprzedaż, jest cechą wyjątkowo wysoko cenioną" - mówi Wiesław Gałązka, ekspert od kreowania wizerunku.
Kosztowny symbol
Za parę dni Europejska Partia Ludowa wyłoni swego kandydata i wygląda na to, że wszystko potoczy się już z górki. Najbliższe dwa i pół roku Jerzy Buzek spędzi na czele europejskiego parlamentu.
By wytrącić krytykom argumenty w końcu wstąpił do PO, choć długo się wystrzegał kolejnej politycznej legitymacji i rozmaitych zobowiązań, jakie z tym się wiążą. Sellin, polityk Polski XXI, wiosną organizował w Gdańsku konferencję dotyczącą m.in. bezpieczeństwa energetycznego i poprosił Buzka, by poprowadził jeden z paneli. Buzek zgodził się i nie zmienił zdania, choć liderzy PO naciskali silnie, by nie pojawiał się na konferencji organizowanej przez konkurentów.
Anegdota konkurenta ze Śląska, Marka Migalskiego, europosła PiS, ma podobny wydźwięk - musiał on zetrzeć się z Buzkiem w przedwyborczej debacie, jaką narzuciła centrala PO. Zanim do niej doszło, sztabowcy opracowali zasady, wyjątkowo komfortowe - żadnych bezpośrednich wymian, dziennikarze zadają pytania z uzgodnionych wcześniej obszarów. "Po debacie profesor był bardzo zadowolony, że ma już to za sobą" - wspomina Migalski.
Ale nawet w Brukseli nie sposób uciec od politycznych sporów i awantur. Jeszcze w poprzedniej kadencji Buzek zbierał razy od konkurentów z kraju. Gdy przez jedną z komisji przeprowadzał słynny pakiet klimatyczny o ograniczaniu emisji CO2 i określił dokument sukcesem, w Klubie Polskim (nieformalnym ciele, w ramach którego spotykają się polscy deputowani) został zaatakowany przez Zbigniewa Kuźmiuka z PSL. Ten przypomniał, że z pakietu cieszy się przede wszystkim tzw. stara Unia, a Polskę, której gospodarka oparta jest na węglu, takie ograniczenia będą bardzo słono kosztować.
"Jakby dostał brzytwą po oczach" - wspomina jeden z uczestników reakcję Buzka. Nie podjął dyskusji, wycofał się, zamilkł.
A to przecież oczywiste spory, tym bardziej że już rodzą się kolejne. Europosłowie z PiS, choć popierają kandydaturę Buzka, dorzucają, iż jego funkcja będzie ważna, ale symboliczna i wyjątkowo kosztowna - obejmując tę posadę, nie będziemy mogli walczyć np. o stanowisko komisarza spraw zagranicznych.
Poza tym, zarzucają opozycyjni posłowie, Buzek nie przypadkiem jest chwalony przez niemieckich czy francuskich europosłów, zupełnie inaczej niż Jacek Saryusz-Wolski na przykład - może niezbyt sympatyczny, towarzyski i miły, ale za to twardy negocjator, który głośno pyta o gazociąg północny czy wspólną politykę rolną, wprowadzając zamęt na brukselskich salonach. Adam Bielan: "Buzek jest dla nich lepszy, bo jego credo sprowadza się do jednego - nie stwarzać trudnych sytuacji i z nikim nie zadzierać".
Pawła Zalewskiego, europosła PO, niegdyś polityka PiS, mocno irytują te krytyczne komentarze: "Niech PiS, zamiast szukać dziury w całym, wstąpi do naszej frakcji. Wtedy polscy deputowani będą stanowić największą siłę i mielibyśmy szanse i na stanowisko szefa parlamentu, i komisarza spraw zagranicznych".
Sam Buzek milczy. Unika sporów i kontrowersji, gdzie tylko można.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!