Artur Nicpoń, członek dolnośląskiego PiS i wiceprezes Klubu Gazety Polskiej w Oleśnicy, dziś ogłosił, że jego strona . Napisał, że .
Jego poczynania blogowe opisała gazeta.pl. Wedle jej relacji, działacz zaprezentował m.in. swe opinie na temat Żydów. Stwierdził, że ich istnienie bądź nie go nie interesuje. - pisał.
Szeroko relacjonował również Marsz Niepodległości w Warszawie, w którym brał udział. Stwierdził, że gdyby nie gest posła Artura Zawiszy rozjuszony tłum . - dodał. Sugerował też, by policja nie próbowała być "bardziej stanowcza", bo mogą zapłacić "straszną cenę".
Interesującą lekturą były również komentarze i dyskusje pod wpisami. Pojawiały się porady, jak skonstruować broń samodzielnie, co potrzebne byłoby do szturmu na TVN i sugestie, by ćwiczyć oko na strzelnicy. Po pojawieniu się informacji o aresztowaniu Brunona K., który przygotowywał zamach na Sejm, ktoś napisał: Nicek odezwij się, że to nie ty.
Weź mi, jako prawnik, taką rzecz powiedz - mamy niby tę całą demokrację i liberalizm. Czy można w Polsce zrobić referendum nad projektem zastrzelenia Tuska i zbierać pod takim projektem podpisy? Żeby zastrzelenie go jak psa było legalne - napisał w odpowiedzi autor bloga.
Gazeta.pl o sprawie poinformowała dolnośląskiego posła PiS Kazimierza Ujazdowskiego. Jeśli ten blog zawiera treści dla prokuratury, to sprawa leży w jej gestii- stwierdził polityk. Odmówił jednak samodzielnego przyjrzenia się wpisom, twierdząc, że ma na głowie ważniejsze sprawy.
Dziś rano, poza informacją o tymczasowym zamknięciu bloga, pojawiło się zapewnienie autora:
Sprawę skomentował sam Jarosław Kaczyński. W rozmowie z Radiem ZET przyznał, że nie zna sprawy bardzo dokładnie, ale podejmie stosowne kroki, bo wypowiedzi, o których usłyszał, są niedopuszczalne. - - powiedział reporterowi radia. Jak dodał, zawieszenie w prawach członka partii to pierwszy krok do postawienia działacza przed sądem partyjnym. Ten zaś będzie mógł wyrzucić go z PiS.