"Rzeczpospolita" dotarła do listy z nazwiskami dłużników. Znajdują się na niej m.in.: Marek Kolasiński, były poseł AWS - winien był 270 tys. zł, a teraz z odsetkami już 772 tys. zł, a także byłych posłów Samoobrony. Mowa o Stanisławie Łyżwińskim i Leszku Sułku, którzy są winni odpowiednio 274 tys. zł (504 tys. zł z odsetkami) i 145 tys. zł (267 tys. zł). W zestawieniu jest także były poseł PiS Tomasz Markowski - 114 tys. zł (213 tys. zł).

Kolasiński miał pobierać uposażenie poselskie w czasie kiedy prowadził działalność gospodarczą, a Markowski - pieniądze na zakwaterowanie w Warszawie, choć był właścicielem apartamentu w stolicy. Skąd się wzięły wysokie kwoty u pozostałych byłych już posłów?

Łyżwiński pieniądze na prowadzenie prowadzeniu biura miał przelać na konto syna i zakup nieruchomości rolnej.

- Nie przedstawiłem dokumentów, bo mój asystent wyjechał zagranicę, a później przeoczyłem termin rozprawy sądowej - tłumaczy z kolei Leszek Sułek. 

Większość spraw trafiła już do sądu, co nie oznacza, że odzyskanie długów będzie łatwe. I tak np. w przypadku Leszka Sułka choć sąd wydał nakaz spłaty, to postępowanie egzekucyjne umorzono - z powodu braku majątku.

Kancelaria Sejmu deklaruje, że podejmie wszelkie możliwe kroki prawne, by odzyskać pieniądze. 

CZYTAJ TEŻ: Madrycka trójka zwraca pieniądze. Ale nie zamierza przepraszać >>>