Antoni Macierewicz uważa, że tendencja jest nieuchronna i w następnych wyborach kandydat PiS wygra. Komentując przegraną kandydata PiS w Warszawie Antoni Macierewicz powiedział, że Jacek Sasin zrobił wszystko, co zrobić powinien i także warszawiacy sprawili się znakomicie. Jego zdaniem, Hanna Gronkiewicz-Waltz zdaje sobie z tego sprawę i dlatego podczas wieczoru wyborczego była "skwaszona", choć powinna się cieszyć.

Według Antoniego Macierewicza, mimo przegranej w największych miastach, PiS może mówić o sukcesie. Młodzież głosowała na Prawo i Sprawiedliwość, a to jest miernik pokazujący jaka będzie przyszłość - podkreślił wiceprezes PiS. Dodał, że w tych wyborach w Warszawie powstała nowa jakość - zjednoczenie wszystkich, którzy chcą zmiany. Tak Antoni Macierewicz zinterpretował poparcie udzielone Jackowi Sasinowi przed drugą turą między innymi przez Piotra Guziała i Przemysława Wiplera, którzy odpadli w pierwszej turze.

Zdaniem Antoniego Macierewicza, PiS nie popełnił błędu mówiąc przed zakończeniem kampanii, że wybory zostały sfałszowane. Podkreślił, że wszystko w czym żyjemy jest pochodną decyzji wyborczej i uczciwości wyborczej. W tej sprawie należy bić na alarm w każdym momencie kiedy zobaczy się nieprawidłowość, to nie jest kwestia, w której można uprawiać gry polityczne - powiedział wiceprezes PiS. Zapewnił też, że są dowody na sfałszowanie wyborów. Poinformował, że bardzo dokładnie analizował wyniki wyborów do sejmiku katowickiego.

Według Antoniego Macierewicza istnieją dwa protokoły, które zostały sporządzone 21 i 22 listopada, ale zostały antydatowane na 21 listopada, a różnią się 136 tysiącami głosów ważnych. One zostały sfałszowane z pewnością - powiedział poseł PiS. Antoni Macierewicz dodał, że PiS zna cały mechanizm fałszowania wyborów, dysponuje obydwoma protokołami, ma też świadków i całą tę wiedzę przekaże sądowi. 

ZOBACZ TAKŻE: PO odbija Poznań i Radom. Rewolucja w Słupsku. WYNIKI WYBORÓW>>>