Ksiądz pedofil nie pójdzie do więzienia
Molestował 14-letniego ministranta, a inne dzieci bił podczas lekcji religii. 43-letni ksiądz Marek K. nie pójdzie jednak za kraty. Usłyszał jedynie wyrok dwóch lat w zawieszeniu. Duchowny nie pracuje już w swojej parafii na Dolnym Śląsku. Dostał inną, w tym samym regionie.
- Zakonnik pedofil trafi za kraty
- Polski ksiądz przyznał się do molestowania
- Anna Mucha atakuje Kościół za pedofilię
- Mówił o molestowaniu, naraził autorytet Watykanu
- Śledczy zbadają aferę pedofilską w Kościele
- Była betanka: W zakonie bili i molestowali
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oprócz kary w zawieszeniu duchowny przez 10 lat nie będzie mógł też pracować z młodzieżą. Na taki wyrok skazał księdza z parafii w Przewornie sąd w Strzelinie (Dolnośląskie). Proces był tajny. Rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sędzia Bogusław Tocicki mówi jedynie, że duchowny był oskarżony o trzy przestępstwa. "Przede wszystkim o doprowadzenie w 2006 roku 14-letniego chłopca do poddania się innym czynnościom seksualnym, polegającym na głaskaniu po częściach intymnych" - mówi Tocicki.
Do tego ksiądz podczas religii bił siedmioro dzieci katechizmem po głowach. Jednego z uczniów uderzył też pięścią. Oskarżony był również o to, że lżył małe dziewczynki na ulicy i na lekcjach religii.
Obrońca księdza już zapowiedział apelację. Chce uniewinnienia duchownego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!