Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator wojskowy strzelił do siebie na konferencji prasowej

9 stycznia 2012, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokurator wojskowy płk Mikołaj Przybył strzelił do siebie podczas konferencji prasowej w Poznaniu. Wcześniej śledczy odczytał emocjonalne oświadczenie związane z podsłuchiwaniem dziennikarzy w sprawie śledztwa smoleńskiego.

Po tym oświadczeniu prokurator Przybył wyprosił dziennikarzy, by jak mówił, dać mu odetchnąć. Potem przedstawiciele mediów mieli zadawać pytania. Gdy dziennikarze byli na korytarzu w sali padł strzał.

http://www.youtube.com/watch?v=dcHwTsXq_8o

Z relacji przedstawicieli mediów, którzy byli na miejscu wynika, że gdy opuścili salę, usłyszeli huk. Początkowo myśleli, że upadła jedna z kamer. Ci, którzy byli najbliżej, wbiegli do środka. - powiedział PAP Łukasz Cieśla z "Głosu Wielkopolskiego".

Prokurator przeżył, ale jest ranny.

>>>Lekarze ujawnili stan zdrowia rannego prokuratora

Wcześniej mówił, że prokuratura wojskowa w Poznaniu miała podstawy prawne, by żądać od operatorów telekomunikacyjnych danych personalnych, danych połączeń i treści esemesów. - podkreślił płk Mikołaj Przybył zanim strzelił do siebie po konferencji prasowej w Poznaniu.

Prokurator w 15 min. oświadczeniu podkreślił, że dziennikarze, piszący o tym, że prokuratura wojskowa złamała prawo, zostali zmanipulowani. Dodał również, że manipulacja dziennikarzami wynikała z faktu, że prokuratura

W poniedziałek po południu Prokurator Generalny Andrzej Seremet miał ogłosić swe decyzje w sprawie prokuratorów wojskowych z Poznania, którzy według mediów bez koniecznej decyzji sądu chcieli, aby teleoperatorzy ujawnili im esemesy m.in. dziennikarzy.

>>>Oświadczenie płk Mikołaja Przybyła z Naczelnej Prokuratury Wojskowej

Prokurator Generalny miał zapoznać się z wynikami kontroli działań poznańskiej prokuratury wojskowej w śledztwie o przeciek do mediów informacji ze śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Prokuratura ta sześć razy złamała prawo, żądając by operatorzy sieci komórkowych ujawnili jej treść esemesów dziennikarzy oraz prokuratorów - podała "Gazeta Wyborcza". Operatorzy tych danych nie udostępnili, bo tajemnicę korespondencji można uchylić tylko za zgodą sądu, której w tej sprawie nie było.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj