Argumenty Polski wysłuchane. W taki sposób analityk Polskiego Instytutu
Spraw Międzynarodowych Lidia Puka komentuje postanowienia szczytu
klimatycznego w Brukseli. Ustalenia, jakie tam zapadły nie są sztywne -
dodaje.
Jak zaznacza, obecne założenia zostaną zweryfikowane podczas globalnego szczytu klimatycznego w 2015 roku w Paryżu. Natomiast teraz w Brukseli uzgodniono wiążący cel redukcji emisji dwutlenku węgla o 40 proc. do 2030 roku. Cel jest podzielony na dwa sektory.
Jeden objęty handlem uprawnieniami do emisji i drugi sektor nieobjęty tymi uprawnieniami. W skład tego ostatniego wchodzą rolnictwo, transport czy budownictwo.
Polskę na szczycie w Brukseli reprezentowała Ewa Kopacz. Premier jeszcze przed szczytem zapowiedziała, że nie zgodzi się na rozwiązania niekorzystne dla naszego kraju.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydencki doradca zadowolony ze szczytu klimatycznego: Korzystne decyzje>>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane