Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz z Wielkiej Brytanii: Brak kontroli był najgorszy [WYWIAD]

16 kwietnia 2021, 07:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
koronawirus szpital lekarze
Shutterstock
Nie spodziewałem się, że nie będę miał łóżka dla mojego pacjenta. Albo że nie będę mógł zoperować chorego z nowotworem w ciągu miesiąca czy dwóch. Wydawało mi się to nierealne w wysoko rozwiniętym kraju. Z Jarosławem Krupą - doktorem nauk medycznych, specjalistą chirurgii onkologicznej i rekonstrukcyjnej - rozmawiają Klara Klinger, Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak.

 Wielka Brytania jest dziś w innym miejscu niż Polska, jeśli chodzi o COVID-19. Na Wyspach podano już prawie 40 mln dawek dla 47 proc. populacji. Czy zbliżyło to was do powrotu do normalności?

Cały czas obowiązuje jeszcze dystans społeczny i rząd nadal nawołuje do zachowania ostrożności. W tym tygodniu zaczęło się rozluźnianie obostrzeń zgodnie z harmonogramem. Otwarto tzw. non-essential shops, czyli sklepy, które sprzedają nie tylko artykuły pierwszej potrzeby, a także salony fryzjerskie, kosmetyczne, siłownie. Będzie można się spotkać towarzysko, choć z ograniczeniami – nie więcej niż sześć osób. Na wolnym powietrzu w ogródkach piwnych jest tłok. Najważniejsze, że system opieki zdrowotnej zaczyna wracać do normalnego trybu pracy. Ludzie, których przesunięto do zwalczania COVID-19, wracają do poprzednich zajęć, dotyczy to również przeprowadzanych operacji. Liczba zakażeń spadła poniżej 2 tys. dziennie, ale jeśli wzrośnie, restrykcje mogą być wprowadzone ponownie.

A szkoły?

Od kilku tygodni działają normalnie, choć uczniowie mają obowiązek dwa razy w tygodniu robić testy w domu. Każdy uczeń zgłasza wyniki i jeśli są pozytywne, to musi się izolować. Ale obecnie takie przypadki to rzadkość.

Kiedy wszystkie ograniczenia mają zostać zniesione?

Jednym z pozytywnych posunięć premiera Borisa Johnsona było ogłoszenie planu stopniowego znoszenia obostrzeń i terminów, kiedy ma to nastąpić. Stworzenie tzw. mapy drogowej uspokoiło nastroje społeczne i dało nadzieję na powrót do normalności pod warunkiem przestrzegania zaleceń i powszechności szczepień. Co ważne, premier oparł się na fachowcach. Mamy się otworzyć całkowicie 21 czerwca. To odległa perspektywa, ale mnie ta data trochę niepokoi.

Dlaczego?

Brytyjczycy lubią podróżować. Trudno przewidzieć, co się będzie działo, gdy znikną ograniczenia w podróżach. Wszyscy są zdesperowani, by wyjechać na wakacje, zrobić coś normalnego. W tej chwili wyjazdy urlopowe są zabronione – nie można udać się za granicę w celach turystycznych. Za złamanie tych przepisów grożą kary rzędu 5–10 tys. funtów. Zniesienie lockdownu 21 czerwca pozwoli na swobodne podróżowanie, ale również stworzy realne ryzyko przywiezienia do kraju kolejnych wariantów wirusa. To będzie duży test dla systemu.

U nas mija apogeum trzeciej fali. Czy już można odtrąbić sukces i powiedzieć, że najgorsze za nami?

Nie, choć trudno być prorokiem w tej sprawie. Polska przechodzi teraz falę zakażeń wariantem brytyjskim, a to każe przypuszczać, że proces wypłaszczania fali będzie dużo dłuższy. W Anglii trzecia fala trwała znacznie dłużej i więcej czasu zajęło powracanie do „normalnego” poziomu. Ważne jest, jak testuje się ludzi, którzy są bezobjawowi, aby zapobiec transmisji wirusa. W Polsce było niedawno 33 tys. przypadków przy 90 tys. testów. To sugeruje, że bada się tych, którzy są objawowi i prawdopodobnie chorzy. Natomiast jeśli bada się np. 400 tys. osób dziennie, jak w Wielkiej Brytanii, to przypadków wykrytych jest więcej. Liczby w Polsce nie do końca oddają stan, w którym się znajdujemy.

Czym się najbardziej różniła w Wielkiej Brytanii trzecia fala od drugiej?

Trzecia była bardziej gwałtowna. Wzrost zakażeń był najpierw powolny, potem nagle przyspieszył. Wzrosła liczba hospitalizacji, głównie ciężkich, pacjentów wymagających wentylacji, chorych na OIOM-ach. I to bardzo nadwyrężyło system. W pewnym momencie nie było już łóżek OIOM-owych, mimo że np. w moim szpitalu latem zwiększono ich liczbę dwukrotnie. W styczniu i tak obłożenie dochodziło do 180 proc. nominalnej liczby łóżek na intensywnej terapii. Odwołano wszystkie zabiegi operacyjne, z wyjątkiem przypadków nagłych.

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj