Dziennik Gazeta Prawana logo

"Szczur, który obraził posłanki PiS"

12 marca 2009, 11:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Szczur, który obraził posłanki PiS"
Inne
Politycy PiS żyją w strachu i na wyścigi zapewniają, że posłanki tej partii są urodziwe i inteligentne. Dlaczego? Boją się, że spadnie na nich gniew Jarosława Kaczyńskiego, który chce ująć sprawcę kontrowersyjnej wypowiedzi dla DZIENNIKA. "Szukamy tego szczura" - mówi nam Tadeusz Cymański. Same bohaterki do sprawy podchodzą z dystansem.

. Nie wytyka nam błędów, nie oskarża nas o mówienie nieprawdy. Chce, byśmy zamieścili jego deklarację, że to nie on jest autorem zdania, które ma rzucać cień na walory posłanek PiS.

>>> Sprawdzą, kto nie wierzy w urodę pań z PiS

O co jest cała burza? Zamieszanie wywołała publikacja DZIENNIKA, który opisał kulisy powstania najnowszego spotu reklamowego PiS z Grażyną Gęsicką, Aleksandrą Natalli-Świat oraz Joanną Kluzik-Rostkowską. W naszym artykule, który opisywał kuluary narady Prawa i Sprawiedliwości, padają anonimowe słowa podsumowujące spotkanie:

Teraz Dziedziczak chce, byśmy zamieścili jego słowa: "Redakcja DZIENNIKA informuje, że żadne zdanie szkalujące dobre imię posłanek Prawa i Sprawiedliwości, które pada w tekście >Aniołki i paprotki Kaczyńskiego i Tuska< nie jest autorstwa Jana Dziedziczaka".

"Jestem jednym z grupy posłów, którzy zostali poproszeni przez szefostwo klubu o przesłanie wyjaśnień do redakcji. Nie byłem autorem tych słów, więc nie mam nic do ukrycia" - argumentuje w rozmowie z DZIENNIKIEM Jan Dziedziczak.

W tej sprawie interweniował też Tomasz Dudziński poseł PiS. Z

W PiS wrze. Śledztwo w sprawie znieważenia posłanek zarządził prezes Jarosław Kaczyński. Rolę prokuratora powierzył rzecznikowi klubowej dyscypliny Markowi Suskiemu. DZIENNIK dowiedział się, że

To dlatego wszyscy politycy, którzy wypowiadają się w tekście DZIENNIKA, mają wysłać do redakcji wyjaśnienia, że to nie oni są autorami tej wypowiedzi - wynika z naszych ustaleń. - zdradza Tadeusz Cymański.

Dodaje, że prezes Kaczyński był mocno poruszony wypowiedzią, która szargała dobre imię jego partyjnych koleżanek. "Wiele rzeczy można powiedzieć o prezesie, ale na pewno nie to, że nie jest dżentelmenem. - podkreśla Cymański.

"Do całej sprawy podchodzę na zimo. , raczej wydźwiękiem samego artykułu, który był wyjątkowo protekcjonalny" - mówi nam posłanka PiS Grażyna Gęsicka, która jest na billboardach i występuje w telewizyjnych spotach. "" - dodaje posłanka

A co o tym sądzi Beata Kempa, która nie jest jednym z trzech "aniołków Kaczyńskiego"? Według niej nie chodziło o konkretną posłankę. ". Nigdy tego nie poczułyśmy" - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj