Jeden z najbogatszych polskich posłów pokazał "Faktowi" swoją nową zabawkę. Janusz Palikot z Platformy Obywatelskiej przesiadł się z luksusowego samochodu do samolotu. Chwali się, że dzięki temu unika korków i dziurawych dróg.
"Swoją cessnę kupiłem w zeszłym roku. Razem ze wszystkimi opłatami wyszło około 750 tysięcy złotych" - zdradza Palikot. Jego małym samolotem mogą lecieć w sumie cztery osoby. Maszyna ma wygodne skórzane fotele, naszpikowana jest elektroniką i jest - jak zapewnia bulwarówkę Palikot - bardzo bezpieczna. Poseł na razie musi latać z pilotem, ale wkrótce sam chce zrobić kurs pilotażu.
"Obecnie częściej widać mnie w samolocie niż w samochodzie. I szybciej, i taniej. Płacę oczywiście ze swoich. Litr paliwa kosztuje 3,60 zł - zachwala ten sposób podróżowania poseł. Skoro jednak samolot kosztuje 750 tys. zł, to chyba nie jest to sposób na oszczędzanie - komentuje "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|