Obecna debata na temat wykluczenia posłanek Joanny Kluzik-Rostkowskiej i Elżbiety Jakubiak nie służy kandydatom PiS w wyborach samorządowych; do ich zakończenia powsztrzymuję się od komentarzy - podkreślił w poniedziałkowej rozmowie z PAP europoseł PiS Paweł Kowal.

Reklama

Posłanka Lena Dąbkowska-Cichocka, pytana przez PAP o sprawę wykluczenia posłanek z PiS i swoje zamierzenia powiedziała, że nie chce tego komentować. "Do wyborów na pewno się nie wypowiadam" - zaznaczyła.

W mediach pojawiają się spekulacje, że grupa posłów PiS m.in. Paweł Poncyljusz, Lena Dąbkowska-Cichocka, Jan Ołdakowski, a także grupa europosłów może opuścić partyjne i klubowe szeregi i próbować założyć nowe ugrupowanie lub koło poselskie.

"Trwa kampania wyborcza. Wielu naszych przyjaciół, znajomych kandyduje. Myślę, że obecna dyskusja, debaty, to co się dzieje, w żaden sposób kampanii nie pomagają. W żaden sposób nie chcę im utrudniać konkurencji w wyborach" - tłumaczy Kowal.

"To powód, dlaczego nie chcę się wypowiadać. To sygnał do wszystkich moich znajomych, przyjaciół, którzy kandydują, którym udzieliłem poparcia. Oni są skupieni na wyborach. Nie chcą żadnych perturbacji partyjnych" - dodał.

Kowal pytany, czy rozmawiał w ostatnich dniach z Kluzik-Rostkowską i czy był przez nią namawiany do współpracy, odpowiedział: "Nie widzę żadnego powodu, żebym miał nie rozmawiać z posłanką Kluzik-Rostkowską".



"Dobrym sygnałem byłoby przed wyborami albo tuż po wyborach zamknąć spór, porozmawiać o przyszłości. Myślę, że taka możliwość istnieje. Dobra wola powinna być ze strony partii. W kontekście wyborów samorządowych autentyczny sygnał rozmowy i wyjaśnienia spraw byłby dobry" - powiedział europoseł PiS.

Zaznaczył, że dobrym pomysłem byłoby zaangażowanie w taką rozmowę autorytetów popierających PiS. "Myślę, że nie wykorzystano zwykłej ludzkiej drogi: rozmowy" - ocenił.

Reklama

Dąbkowska-Cichocka pytana o swoje kroki po wyborach samorządowych, odpowiedziała: "Po wyborach to zobaczymy, co będzie".

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział w poniedziałek PAP, że jest gotowy na spotkanie z parlamentarzystami, którzy zechcą porozmawiać nt. sytuacji w klubie.

Posłanka PiS pytana, czy chciałaby się spotkać z Błaszczakiem, powiedziała: "Nie, ja przed wyborami naprawdę, jest tak dużo pracy, tak dużo jest ludzi, którzy kandydują, którym trzeba pomóc, że do wyborów ja ani nie rozmawiam, ani się nie spotykam w tej sprawie, tylko po prostu się zajmuję jeszcze przez te 10 dni sprawami wyborów samorządowych".

Także Kowal deklaruje, że będzie udzielał poparcia lokalnym kandydatom.

PAP nie udało się skontaktować w poniedziałek ani z Poncyljuszem, ani z Ołdakowskim. Ten ostatni napisał list do Mariusza Blaszczaka, w którym miał wyrazić swoje niezadowolenie z faktu wykluczenia z partii Jakubiak i Kluzik-Rostkowskiej.